To, co najlepsze na Off Festivalu wg Moniki Pomijan vol. 1

Wybierając się drugi raz na Off Festival nie spodziewałam się niczego innego, jak kolejnych muzycznych doznań, dobrego jedzenia i szalonych przygód. Wszystko to dostałam, a pewne niedogodności bądź rozczarowania aż tak się nie liczą. W końcu kto by się przejmował błotem albo nudnymi koncertami, skoro inne tysiąckrotnie je przyćmiły!

Off Festival według Pandy (dzień trzeci)

Słoneczny niedzielny poranek nawet nie śmiał zapowiadać tego co przetoczyło się przez festiwal wieczorem. Wchodząc o 17 do namiotu na koncert Paristetris żegnało mnie słoneczko, któremu najwidoczniej kończyła się umowa na świecenie podczas Off'a, bo wychodząc po czterdziestu minutach przywitała mnie ściana wody. Podczas koncertu usłyszałem wiele dziwnych dźwięków, które teoretycznie nie powinny do siebie … Czytaj dalej Off Festival według Pandy (dzień trzeci)

Off Festival według Pandy (dzień pierwszy)

Festiwale mają to do siebie, w tym także Off Festival, że zmuszają do wyborów. Czasami trudnych, niekiedy prostszych. Bywają te udane jak i nietrafione w 100%. Muzyka jest praktycznie synonimem subiektywności tak jak i ocena wyborów. Nie da się zobaczyć wszystkiego, przy takim natłoku i intensywności artystów jakie zaserwował nam w tym roku Artur Rojek. … Czytaj dalej Off Festival według Pandy (dzień pierwszy)

Muzyczna petarda z Rybnika

Na swojej facebook’owej stronie sami określili się mianem „polskiej alternatywy dla muzyki pop”. Grają średnio siedem koncertów w miesiącu, a w inspiracjach potrafią jednym tchem wymienić Madonnę obok Keitha Jarreta, Michela Jacksona obok Cocorosie, Alphabet i zaraz po nich Arethie Franklin. Co może wyjść z tak eklektycznego mixu? Potężna dawka energii z silnym kiedy trzeba, … Czytaj dalej Muzyczna petarda z Rybnika

Little Dragon – Ritual Union

Little Dragon – "Ritual Union" (2011) Isound Labels   Szwedzi z synth-popowego zespołu Little Dragon, na swoim trzecim albumie, postanowili przestać bawić się muzyką, a raczej zaczęli bawić się troszeczkę w inny sposób niż dotychczas. Fun, beztroskę i pokręcone melodie, które od razu wpadają w ucho zamienili na eksperymentalny minimalizm. Od zawsze miałem wrażenie, że … Czytaj dalej Little Dragon – Ritual Union

Ślązakom wstyd

Chcemy aby była to zabawna i zaskakująca mieszanka tradycji, nawet stereotypów ze współczesnym obrazem naszego regionu. Ot parafraza tego kim jest Ślązak, z przymrużeniem oka. Informacja o Ślązaku na stronie projektu. Miało być jak wyżej, wyszło – zależy gdzie ucho przyłożyć – w granicach między „inteligentnie i z humorem” a „totalną żenadą”. W czwartek 21. … Czytaj dalej Ślązakom wstyd

Fink – Perfect Darkness

Fink – "Perfect Darkness" (2011) Ninja Tune Trzynastego dnia miesiąca nie zawsze zdarzają się rzeczy niechciane, nieprzyjemne i w jakiś jeszcze sposób człowiekowi przykre. Bynajmniej w czerwcu br. w poniedziałek (może właśnie o to chodzi, że nie wypadło to w piątek?) był to termin jakże pożądany dla fanów Fina Greenalla – nakładem Ninja Tune wyszła … Czytaj dalej Fink – Perfect Darkness