Milczenie i (nie)widzialność

Jest taki nieco zapomniany przymiotnik – „mądry”. Dlaczego właściwie sięgamy po niego dosyć rzadko? Może dzieje się tak przez pewną nieostrość, której nie lubi wymagana zewsząd precyzja języka czy inna bezduszna mierzalność. Bo i w sumie cóż ta mądrość niby oznacza? Chodzi o wiedzę? O inteligencję? O jakieś życiowe doświadczenie?

Samotność we dwoje

Mister America i Miss America. On: oczy Dawida, wzrost Goliata, grzywa Samsona. Ona: księżniczka z „Baśni tysiąca i jednej nocy”, gęste kruczoczarne włosy, każdego poranka spektakularnie rozrzucone na poduszce. Piękni są oboje, zaiste, a przy tym zdolni – on pisze całkiem niezłe wiersze, ona ma zacięcie projektantki wnętrz i kilka innych talentów. No i tak … Czytaj dalej Samotność we dwoje

Marzyciel

Jest taki polski fanpage o anglojęzycznej nazwie: I don't wanna live. I just wanna dream. Śledzi go przeszło 20 500 użytkowników Facebooka. Kontent stanowią głównie fotografie, zwykle przedstawiające przestrzenie przytulnych domów lub wyludnione pejzaże. Zdarzają się też cytaty, zapożyczone od zróżnicowanego i nie zawsze, lecz zwykle zacnego towarzystwa. Słowem: fanpage, mimo egzaltowanej nazwy, przedstawia dość … Czytaj dalej Marzyciel

Zasypie wszystko, zawieje(?)

Niech będzie mi wolno zacząć od wyznania: jestem fanem twórczości Smarzowskiego. Może nawet fanbojem – i to, by tak rzec, całościowym: od „Wesela”, przez „Dom zły” i „Różę”, aż po „Drogówkę” i „Pod Mocnym Aniołem” (tego filmu broniłem własnym piórem, kiedy zbierał raczej sceptyczne lub wyraźnie nieprzychylne recenzje). Uważam, że kino Smarzowskiego bywa transgresyjne w … Czytaj dalej Zasypie wszystko, zawieje(?)

Kawiarka, giulia 1300 i toskańskie światło

To już oficjalne: w ciągu zaledwie pięciu lat impreza Cinema Italia Oggi zdążyła zgromadzić wyjątkową publiczność. W tym roku sale warszawskiego kina Muranów znów wypełniły się po brzegi, a – co ważniejsze – wypełniły się widzami zgodnie reagującymi gromkim śmiechem nie tylko na rozkoszne gagi rodem z commedia all'italiana, ale i takie zdarzenia okołofilmowe jak niezgrabna … Czytaj dalej Kawiarka, giulia 1300 i toskańskie światło

Oczy szeroko otwarte

Wyszedłszy z lotniska przypominającego osiedlowy supermarket, filigranowa kobieta skierowała swe kroki w stronę pensjonatu. Choć to jedyne takie miejsce w okolicy, to i tak świeci bladą pustką – nawet na początku wiosny, kiedy krajobraz archipelagu Okinawa jawi się jako szczególnie pociągający. Jednak Taeko, owa turystka, zrazu czuje się w nowej przestrzeni co najmniej obco.   … Czytaj dalej Oczy szeroko otwarte

Wypożycz kota!

Nie tylko Internet kocha koty; kocha je także kino. Na ekranie znakomicie prezentują się drobni, nieco złośliwi sceptycy, wrażliwcy w rozmiarze XXL czy dyskretni mistrzowie drugiego planu. Poza czysto filmową wartością kociego bohatera dobrze jest, kiedy ów niesie ze sobą znaczenia, które mogą stać się przyczynkiem do humanistycznych badań nad zwierzętami lub mówią nam coś … Czytaj dalej Wypożycz kota!

Kino, które się wtrąca

Ze smolistego mroku wyłaniają się pulsujące światła. Dwa mieniące się odcieniami szafiru trójkąty rzucają zimny połysk na oblicze mężczyzny o kruczych włosach i ciemnej karnacji. To Dheepan, uchodźca z ogarniętej wojną domową Sri Lanki. Trafił na ulice Paryża, gdzie próbuje przetrwać, sprzedając turystom tandetne zabawki. Być może mijaliśmy podobnych mu na którymś z dwustu trzydziestu … Czytaj dalej Kino, które się wtrąca

Go home, August?

Mężczyźni bardziej przeżywają zdradę – bezapelacyjnie obwieszcza nagłówek artykułu opublikowanego niedawno na stronie internetowej Polskiej Agencji Prasowej. Owo stwierdzenie pochodzi z książki Zbigniewa Lwa Starowicza, w której znany seksuolog omawia konflikty, do jakich dochodzi w związkach, między innymi problem zdrady. Do tego zagadnienia, poniekąd potwierdzając tezę polskiego badacza, odnosi się także Phillippe Garrel w swoim … Czytaj dalej Go home, August?