Brat, siostra, jego kolega, jej kochanek

Przedmieścia Hakodate na Hokkaido sprawiają wrażenie toksycznych; trzymają troje życiowych rozbitków w swoich mackach, całkowicie tłamsząc ich osobowości.

 

W postindustrialnych krajobrazach rozgrywa się walka o prawo do własnego życia. Bohaterowie poszukują miejsca, na które pada tytułowe światło. Mipo O nie ma zamiaru im w tym pomagać, a wręcz przeciwnie. Każe postaciom przeniesionym z prozy Yasushiego Sato krążyć bez celu, topić smutki w alkoholu czy sprzedawać swoje ciało.

Tatsuo jest uwięziony w przeszłości. Nie może pójść naprzód, gdyż ciągle obwinia się o spowodowanie tragicznego wypadku w swojej dawnej pracy. Co chwilę zagląda do butelki i próbuje odgonić własne demony. Żyje za karę i uważa, że nie zasługuje na szczęście. Chinatsu musi zapewnić przetrwanie swojej rodzinie. Aby to osiągnąć prostytuuje się, a także utrzymuje intymne kontakty z bogatym biznesmenem. Rozdarta między uczuciem a pozbawionym namiętności seksem i przykrymi obowiązkami względem chorego ojca, powoli traci swoją osobowość. Poniżenia wynikające z odpowiedzialności za innych popychają ją do ekstremalnych działań. Humoru w tym nielitościwym miejscu dodaje postać jej brata. Takuji jest niemal zawsze wesoły, pełen energii i optymistycznie nastawiony. Jego duch zostaje jednak złamany. Nad każdym z bohaterów krąży jakaś niewypowiedziana klątwa.

Świat przedstawiony, na przekór tendencjom występującym w filmach podejmujących podobne tematy, skąpany został w intensywnym ciepłym świetle. Paradoksalnie podkreśla to panującą dokoła samotność. Kontrastuje ono z chłodną wiwisekcją ludzkich uczuć. Ludzie nie potrafią już funkcjonować ze sobą w zgodzie, liczy się jedynie sukces i pieniądze. Chcą coraz więcej posiadać. Nie wystarczy im bycie z kimś, muszą mieć drugą osobę na własność.

Mipo O opowiada historię powoli; każde wydarzenie zdarza się w odpowiednim miejscu, każde słowo pada w idealnym momencie. Dostarcza jedynie niezbędnych informacji na temat bohaterów, aby utrzymać uwagę widza od początku do końca. W Tylko tam pada światło nakreślony został portret pokolenia, którego jedynym zadaniem jest żyć. Udowodnione zostaje, że dla nich nawet to jest za dużo. Mimo całej brutalności, ostatnia scena rozpala iskierkę nadziei, bo jak się okazuje, można trafić do piekła, ale z odpowiednią osobą można tam spędzić wieczność.

Rafał Christ

Tylko tam pada światło

reżyseria: Mipo O

premiera: 19 kwietnia 2014 (świat)

produkcja: Japonia

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.