Clintwood

Z ramienia zespołu Clintwood swoimi ulubionymi filmami postanowił podzielić się Piotr Zalewski. Sprawdźcie, które tytuły są wg niego must-see!

 

Zack Snyder – Sucker Punch (2011)

Film, w którym imponuje mi nagromadzenie akcji, doskonałych efektów specjalnych i muzyki. Wciąga od pierwszych minut i nagle się okazuje, że się kończy, a nie wiadomo kiedy minęły prawie dwie godziny. Mój faworyt pod względem kina w którym na pierwszym miejscu jest efekt, a nie fabuła (którą zresztą bardzo sprawnie wpleciono w nieustającą akcję).

Quentina Dupieux – Rubber (2010)

Dzieło filmowe Quentina Dupieux’a, głównie znanego ze swojej działalności muzycznej, gdzie tworzy pod pseudonimem Mr. Oizo. Absurdalny film, w którym widzowie występują jako narratorzy, a głównym bohaterem jest opona-morderca. Po chwili oswojenia się z tą niecodzienną fabułą, dostrzegamy drugie dno – karykaturę ludzi szukających taniej sensacji, cieszących się z czyjegoś nieszczęścia. Wszystko okraszone ciekawą muzyką samego reżysera i Gasparda Augé znanego z duetu Justice.

Neill Blomkamp – District 9″ (2009)

Film pokazujący, że czasy Holocaustu niestety mogą powrócić. Udowadnia, że nie można działać humanitarnie za pomocą wojska. Ciekawie poprowadzona fabuła, w której kosmici są niechciani na naszej planecie, ciągle szykanowani i zamknięci w gettach. Główny bohater, który najpierw zachłyśnięty władzą gnębi obcych, w końcu sam staje się ofiarą systemu, który sam stworzył. Film urzekł mnie swoją prawdopodobnością,oraz tym, że pokazuje przykrą prawdę o niezmiennej ludzkiej naturze.

Kolejna porcja rekomendacji 12 grudnia.

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony. Napisany przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.