Inicjacja w debiucie

Odznaczający się cierpliwą obserwacją Mnich, pierwsza reżyserska przygoda The Maw Nainga z kinem fikcji, jest niewątpliwie naturalnym przedłużeniem estetyki wczesnej, dokumentalnej twórczości urodzonego w Birmie filmowca.

Na tle realistycznego klucza Mnicha wyróżnia się jedna ze scen – oniryczna, prawdopodobnie najbardziej znacząca. Oto tytułowy bohater, nowicjusz w buddyjskim klasztorze, uparcie próbuje chwycić powiewającą na gałęziach młodego drzewa mnisią szatę. Jednocześnie z przepływającej nieopodal łódki dobiegają głosy zapraszające go do drugiego świata, nieznanego, znajdującego się poza ścianami świątyni. Wchodzący w dorosłość Zawana staje w obliczu niełatwego wyboru pomiędzy pokorną, zrytualizowaną egzystencją a możliwością korzystania z przyjemności zwykłego życia. Powołanie bohatera, oswajane przezeń latami, zostaje zweryfikowane podczas wyprawy do miasta, w której towarzyszy swemu ciężko choremu mistrzowi.

U The Maw Nainga wyobrażenie o buddyjskiej ascezie idzie w parze z minimalizmem formy. Przedstawienie codzienności mnichów opiera się tutaj na niespiesznej narracji, statycznych ujęciach wnętrz klasztoru i powściągliwości środków wyrazu. Po drugiej stronie – w ramach rejestracji tej zwykłej rzeczywistości – autor pielęgnuje własne, intymne rytuały stylistyczne, akcentując paradokumentalność filmu. Kamera z ręki, burzenie czwartej ściany, nieostre zdjęcia – wszystko wydaje się przejawem nostalgii za macierzystym dla niego językiem dokumentu.

W debiucie Birmańczyka może zatem zadowalać sprawdzona myśl estetyczna budująca silną analogię pomiędzy treścią a stylem. Trudno oprzeć się jednak wrażeniu, że twórca Again and Again zbyt kurczowo trzyma się tego konceptu, radykalnie separując swe postacie od emocji, co w efekcie daje dzieło prawdopodobnie zbyt chłodne i jałowe, aby mogło w pełni zaangażować.

Dylemat młodego mnicha jest tutaj sprowadzony do poziomu kilku oczywistych symboli oraz mało wyszukanych metafor. Jego zagubienie – znużenie klasztorną dyscypliną, słabość do prozaicznych uciech, lęk przed dokonaniem wyboru i wejściem w nową rolę – lakonicznie wyraża dzierżony przez młodzieńca dobry odtwarzacz mp3, potajemna wymiana liścików z miejscową dziewczyną czy topornie wygłaszane przez początkującego aktora kwestie. Nawet finałowe rozwiązanie nie prowokuje do pytania, czy ostateczny wybór Zawany jest podyktowany szczerą potrzebą ducha. Stanowiący oś fabularną osobisty konflikt bohatera jest bowiem od początku do końca dla widza niedostępny.

Adam Cybulski

Mnich

reżyseria: The Maw Naing

premiera: 5 lipca 2014 (świat)

produkcja: Birma, Czechy

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony. Napisany przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.