Instrumentalny hip-hop razy pięć

Jako że jest to pierwszy mój post w piątkowych rekomendacjach muzycznych, postanowiłem nieco przybliżyć swój profil muzyczny. W zakładce O nas możecie przeczytać, że uwielbiam instrumentalny hip-hop. Dlatego też przygotowałem piątkę moich ulubionych krążków z tego właśnie gatunku. Ale nie umieszczam ich tylko z tego powodu. To także jedne z najciekawszych pozycji z tego gatunku.

 

Pretty LightsPretty Lights – Making Up Changing Mind EP (2010, Pretty Lights Music)

Pod pseudonimem Pretty Lights kryje się osoba Dereka Vincenta Smitha, producenta i muzyka z Colorado. Jego muzyka, oprócz instrumentalnego hip-hopu, łączy niesamowite ilości różnorodnych gatunków (dubstep, dub, idm, funk i wiele innych). W 2010 twórca z Colorado postanowił poszerzyć swoją dyskografię o trzy EP-ki. Wszystkie wydał w jednym roku, a najlepsza jakościowo jest pierwsza z nich, o tytule Making Up Changing Mind. Znajdziecie na niej tylko sześć utworów, ale, uwierzcie mi, wciągną Was już od pierwszych brzmień. Rzadko zdarza mi się trafiać na płyty bez słabych punktów, ale w tym przypadku nie sposób się przyczepić do czegokolwiek. Pretty Lights jak nikt inny połączył w swojej twórczości masę sampli z dubstepowymi bitami oraz funkowym zacięciem. Stworzył on nie tylko swój niepowtarzalny styl, ale także pokazał jak z ciężkich, elektronicznych brzmień można zmontować niezwykle przyjemne dla ucha kawałki.

RJD2 – Since We Last Spoke (2004, Definitive Jux)RJD2

Druga płyta polecana dzisiaj to także twór amerykańskiego producenta. Ramble John Krohn, znany szerzej jako RJD2, wydał w 2004 roku swój drugi album, Since We Last Spoke. Oczekiwania publiczności w stosunku do tego krążka były ogromne. Jego poprzednik, Dead Ringer, został bowiem uznany za jeden z najważniejszych materiałów z gatunku instrumentalnego hip-hopu. Jak się jednak okazało, producent nie miał zamiaru spocząć na laurach. Drugie wydawnictwo trzyma poziom pierwszego, a moim skromnym zdaniem jest nawet odrobinę lepsze. Na płycie RJD2 łączy instrumentalny hip-hop oraz abstract hip-hop z jazzem, muzyką latynoską, rockiem i downtempo. Każdy na tej płycie znajdzie coś dla siebie!

DJ ShadowDJ Shadow – In Tune And On Time (2004, Universal Island)

Przy trzeciej polecanej płycie i przy trzecim obywatelu Stanów Zjednoczonych postanowiłem odejść od wydawnictw studyjnych. DJ’a Shadow przedstawiać nikomu nie trzeba. Każdy wie, jak wielką rolę odegrał on dla hip-hopu.  Wydane przez niego Entroducing… oraz Private Press uznane zostały bezsprzecznie za przełomowe. Nie docenia się jednak przy tym innego albumu mistrza turntablismu. Chodzi o krążek live — In Tune And On Time. Dlaczego jest on szczególny? Ponieważ łączy wszystko co najlepsze w dotychczasowej karierze Josha Davisa. Dlatego też nigdy nie traktowałem tego albumu jako zwykłej koncertówki. Jest to bowiem fantastyczny przekrój twórczości Shadowa. Fixed Income, Blood On Motorway i Organ Donor na jednej płycie w wydłużonych wersjach.  Czy może być coś lepszego?

NoonNoon – Gry Studyjne EP (2003, Teeto Nagrania)

Tym razem Polska. I od razu przyznać się muszę, że twórczości Mikołaja Bugajaka nie poznałem przez jego współpracę z Grammatikiem lub Pezetem. Pierwszy kontakt z twórczością Noona to właśnie jego solowe płyty, no i oczywiście EP-ka Gry Studyjne. Niecałe pół godziny najwyższej klasy bitów i sampli. Według mnie Bugajak Grami Studyjnymi wybił się na poziom, który dla wielu po prostu jest nieosiągalny.

 

 

The CancelThe Cancel – Diveristy (2011, wyd. własne)

Była Polska, będzie i sąsiednia Ukraina. Tak, tak, instrumentalny hip-hop prosto zza wschodniej granicy. A to wszystko za sprawą duetu The Cancel i ich debiutanckiego krążka Diversity. Formacja zupełnie nieznana i aż dziw, że tak mało promowana. A jest co reklamować. Bo bity oraz sample, głównie wyciągnięte z soulowych kompozycji, stoją na naprawdę wysokim poziomie. Żeby się wciągnąć wystarczy posłuchać dwóch pierwszych kompozycji lub „Wake Up” z samplami wziętymi prosto od Johna Legenda.

 

Daniel Kiełbasa

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.