Niesztampowa sztampowość, czyli o wyrażaniu poglądów publicznych przez The Clash

Ludzie wyrażali poglądy publiczne, od kiedy mieli ku temu sposobność. Także za pomocą muzyki. Szczególnie dobitnie robili to wykonawcy punk rockowi. Jednak na tle anarchistycznych kapel, które za pomocą ogólników tylko podważały wszystkie autorytety i pokazywały niezadowolenie, wyróżniał się pewien zespół – The Clash. Jego członkowie opowiadali o konkretnych sytuacjach i problemach. Nie chcieli burzyć jak inni, chcieli przebudowywać. Skłaniali do refleksji i dialogu – czegoś, czego tak bardzo obecnie brakuje. Posłuchajmy więc, co mieli do powiedzenia w swoich piosenkach.

 

 White Riot (1977)

To pierwszy singiel zespołu z ich debiutanckiej płyty pt. The Clash, który od razu uderzał w czuły punkt. Utwór został zainspirowany zamieszkami podczas karnawału w Notting Hill w 1976 r. Tekst piosenki mówi o wygodnickim życiu białych Brytyjczyków w latach 70. i tym, że poruszali się oni po linii najmniejszego oporu, w przeciwieństwie do czarnoskórej ludności, która choć miała wiele problemów, potrafiła stawić im czoła i walczyć o swoje prawa. Natomiast biali, nawet jeśli nie podobały im się jakieś zasady, to stosowali się do nich dla świętego spokoju. Bezpośrednio odnosi się do tego kawałek tekstu: An’ everybody’s doing just what they’re told to. An’ nobody wants to go to jail!. Zespół nawoływał do zmiany podejścia, ale bez rozlewu krwi.

London Calling (1979)

Piosenka pochodzi ze słynnego albumu o tej samej nazwie, uznanego przez magazyn Rolling Stone za najlepszą płytę lat 80. Nie był on stricte punkowy – można było tam znaleźć domieszkę muzyki ska, reggae, bluesa czy nawet country. Muzyka była równie różnorodna jak teksty. London Calling przedstawiało pesymistyczną wizję przyszłości upadającego świata ogarniętego konfliktami i wojną. Autor tekstu i zarazem wokalista, Joe Strummer, wyraził swoje obawy związane z kryzysem naftowym. Zwrócił uwagę na ograniczone zasoby ropy oraz skutki, jakie może to mieć dla społeczeństwa. Linijka engines stop runnin’ jest do tego bezpośrednim nawiązaniem. Co ciekawe, zrobił to znacznie wcześniej, niż wdarło się to do masowej świadomości. W tekście można również znaleźć nawiązania do zmian klimatycznych oraz obaw dotyczących energii atomowej, zimnej wojny i ewentualnego użycia broni atomowej. Stąd meltdowns expecteda nuclear error. W tekście była też mowa o budowie zapory na Tamizie i groźbie zalania Londynu. W London Calling nie brakowało również odniesień do ówczesnej kultury i tego, co działo się w przemyśle. Punk zaczął nieco odchodzić od swoich korzeni, stawał się coraz bardziej komercyjny i masowo zaczęli pojawiać się naśladowcy wcześniejszych przedstawicieli tego gatunku. Niestety często byli oni sztuczni i nie rozumieli prawdziwej idei tej muzyki. Stąd Strummer śpiewał o the imitation zone.

The Magnificent Seven (1981)

Singiel ten jest zaskakujący nie tylko dlatego, że Strummer w nim… rapował, ale także dlatego, że dobitnie opowiadał o czymś, co nadal jest tak aktualne – o brutalnym wyzysku pracowników przez fabryki i nudnym codziennym życiu (Hits the town, he drinks his wages. You’re frettin’, you’re sweatin’. But did you notice you ain’t gettin’?). Zwracał uwagę na to, że pracownicy wielu dużych zakładów nie mieli żadnych korzyści z pracy i egzystowali pogrążeni w marazmie oraz braku perspektyw. Utwór został zamieszczony na płycie Sandinista!. 

Know Your Rights (1982)

Było to ironiczne spojrzenie na prawa osób z niższych warstw społecznych. Tekst piosenki wydanej na płycie Combat Rock nawiązywał do publicznych ogłoszeń, w których pisano, że osoby z biedniejszych dzielnic mają takie same prawa jak inni. Według zespołu ta społeczność miała trzy podstawowe prawa: by nie zostać zabitym (chyba że zrobi to policja lub arystokracja), by pobierać zasiłki i zapomogi (jednak by je otrzymać, trzeba przejść długą drogę i nie mieć nic przeciwko małemu śledztwu i upokorzeniom) oraz do wolności słowa (dopóki ktoś nie będzie na tyle nierozważny, by z niego skorzystać). Miało to pokazać, że choć rząd twierdzi, iż biedniejsi ludzie nie są gorzej traktowani, to w rzeczywistości ich prawa są często łamane.

This Is England (1985)

Ostatni świetny utwór The Clash według Strummera. Znajduje się na pożegnalnym krążku grupy – Cut The Crap. Piosenka była pewnym protestem. Poruszała problemy Anglii we wczesnych latach administracji Margaret Thatcher: śródmiejskiej przemocy, miejskiego wyobcowania, życia w blokowiskach, wysokiego poziomu bezrobocia, podupadającego przemysłu, rasizmu, nacjonalizmu, korupcji w policji. Mówiła także o dwóch często poruszanych przez lewicowców tematach: wojnie o Falklandy i nieodłącznym temacie punkowców  konsumpcjonizmie.


Utwory The Clash to skarbnica wiedzy o tym, co działo się w latach 70. i 80. nie tylko w Anglii, ale i na całym świecie. Wystarczy przesłuchać Spanish Bombs o wojnie domowej w Hiszpanii czy Rock The Casbah zainspirowanego sytuacją w Iranie, gdzie pod karą chłosty wprowadzono zakaz posiadania płyt z muzyka popularną. Zespół, pisząc tę piosenkę, chciał w pewien sposób wyśmiać taki pomysł. I właśnie to robił też w wielu innych utworach – wyśmiewał absurdy ówczesnego świata. Jak się jednak okazuje, często występujące po dziś dzień. Między innymi to powoduje, że ich muzyka ma charakter ponadczasowy.

Wioleta Wasylów

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.