Nieważkie (rap) przemyślenia

Pięć Dwa – N.E.O. (2014) MyMusic

Jedenaście lat temu o grupie 52 Dębiec zrobiło się głośno za sprawą utworu To my! – średnio śmiesznej satyry Polaków o Polakach, do której zrealizowany został kiepskawy teledysk przypominający pierwsze spoty Polsatu. Poziom tego singla, jak i reszty płyty, nie robił wrażenia, odstawiłem sobie więc grupę na tak zwane później. To było jednak dawno temu, raperzy bardzo dojrzeli, a po nieudolnych produkcjach ślad pozostał jedynie w youtubowych klipach. Pięć Dwa dziś to inteligentny przekaz, sprawna nawijka, świetna muzyka i bardzo ciekawy nowy album – N.E.O.

 

Największym atutem płyty jest sam pomysł. Mimo że N.E.O. osadzona jest na solidnych rap-fundamentach, artyści wychodzą poza utarte hiphopowe ścieżki, a spora częśc piosenek ma konstrukcję pasującą do rocka. Schemat zwrotka-refren-zwrotka-refren dąży do kulminacji zawartej zarówno w muzyce, jak i tekstach, co wyróżnia Pięć Dwa spośród konkurencji. Na usta ciśnie się porównanie do Luxtorpedy, której skład zasilia Hans, jednak sprawa nie jest wcale aż tak oczywista. Deep – producent płyty i drugi MC w Pięć Dwa – nagrał podkłady we współpracy z bardzo zdolnym Konradem Szadkowskim (gitary basowa, klasyczna i elektryczna). Efektem tego jest muzyka zawierająca w sobie coś więcej niż tylko bity oparte na odpowiednio zaaranżowanych loopach. Jest ona niezwykle zróżnicowana – mamy kompozycje inspirowane reggae (Elektryczność w ciszy), rockiem (balladami – Samotność w sieci, N.E.O.(N), rap-rockiem – Make-up), ale i produkcje pomysłowo rozwijające klasyczną formułę znaną z hip-hopu (S.O.S., W tęczowych brwach, Świecie nasz).

Warto wrócić tu do wkładu Konrada – jego gitara basowa jest bardzo słyszalna, ma głębokie i ciepłe brzmienie, świetnie uzupełnia muzykę Deepa, który również pokazał się z jak najlepszej strony. Mamy tu więc bliskowschodnie orientalizacje (Księstwo Moonako, Ersatz), masę świentnych elektronicznych przeszkadzajek a’la Amon Tobin czy samplowane żywe instrumenty (najczęściej perkusję). Nadają one płycie więcej kolorów i powodują, że muzyka sama w sobie jest w stanie zainteresować nie tylko miłośników rapu. Osobom, które do tego gatunku nie sięgają zbyt często, z pewnością spodobają się trzy muzyczne przerywniki Mentalność. Jeśli więc chcecie zabłysnąć wśród znajomych ciekawą muzyczną zajawką, polecam zaprezentować właśnie je. Pierwszy to wypisz-wymaluj The Cinematic Orchestra, drugi przypomina mieszankę Anthony and the Johnsons z CocoRosie, a ostatni przypadnie do gustu miłośnikom ostatnich dokonań Depeche Mode. Na N.E.O. całe kompozycje mają też bardziej piosenkowe aranżacje, niż standardowo bywa to w rapie. Nie ma co oczekiwać tu odpowiedników Freda Dursta czy Everlasta, ale raperzy Pięć Dwa wykorzystali swoje umiejętności wokalne tak, że słucha się ich bardzo dobrze.

Tu właśnie płynnie przechodzimy do rzeczy najważniejszej – rapu Hansa i Deepa. Jak wspomniałem na wstępie, próżno szukać tu wątpliwej jakości rymowania z okresu płyty P-ń IV. MCs napisali teksty podejmujące kwestie ludzkich relacji, niemal poetyckie (Odwróceni), ale też zaangażowane społecznie, czasem o punkowym wręcz zacięciu, Przykłady? Proszę: Konwenanse kłują w uszy jak falset / Danse macabre lawirują finanse / Gonią terminy, bez opcji cancel / Spychają w krańce bańka po bańce / Widuję happy end, ale tylko w bajce / I czuję wstręt, kiedy widzę te harce / Kurs w dół, w górę na szczyt / Patrzę jak szczur, na indeks aż wstyd / Zniewolone umysły porywają tłumy / Ideologie zżerają rozumy / Misja krzyżowca to powód do dumy / Gdy ekstremizm ślepy opanuje umysł… (Zdjąć obrożę). A to tylko trzy czwórki spośród niezliczonej ilości rewelacyjnych, napisanych przez Hansa i Deepa. Raperzy podejmują tu tematy, takie jak brak komunikacji międzyludzkiej, zarówno w kontekście miłości, jak i społeczeństwa (Świecie nasz), manipulujące prawdą media (W tęczowych barwach) czy obłuda showbiznesu (Make-up). Nie brak też ciekawych metafor – Ersatz sprowadza sposób życia do składu chemicznego z opakowań produktów (Znieczulenie umysłowe usuwa zmarszczki przy oczach / Korekcja myślenia, plastyka pochwy i krocza…), a Księstwo Moonako (brawa za rewelacyjny w prostocie refren!) opisuje obywateli IV RP jako potomków Polski socjalistycznej, którzy cały czas nie potrafią wyciągnąć wniosków z historii, kierując się tym samym schematem myślenia ćwierć wieku po upadku komuny. Różnorodność muzyczna idzie więc w parze z dużym rozstrzeleniem tematycznym tekstów, co ostatnio w polskim rapie nie jest zjawiskiem częstym.

Pięć Dwa pokazują, że jest miejsce w hiphopowej Polsce na nieważkie przemyślenia i nonkonformistyczne myślenie, które wykracza poza życie rap-grą, balety, melanże, szacunek ludzi ulicy i jakże popularne śmierć konfidentom. Inteligentny rap Hansa i Deepa dotarł zresztą do wielu odbiorców, co udowadnia fakt, że album N.E.O. znalazł się na 9. miejscu w podsumowaniu OLiS. To budzi nawet pewien optymizm, którego sobie i Pięć Dwa życzę.

Tomasz Spiegolski

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony. Napisany przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.