Pięć muzycznych smaków na 2013 rok

W związku z nowonastałym rokiem część czytelników na pewno wyczekuje płyt swoich ulubionych wykonawców, których premiera zapowiadana jest właśnie na 2013. Jednak na pewno są wśród was tacy, którzy poszukują wciąż nowych, świeżych nazwisk na muzycznej scenie. Być może przy którymś z zaprezentowanych tutaj pięciu artystów zostaniecie na dłużej i będziecie oczekiwać debiutanckich albumów, zaplanowanych na pierwszą połowę 2013 roku.

Kodaline

Klimatem mogą lekko przypominać Kings of Leon, choć są zdecydowanie od nich lżejsi i spokojniejsi. Na EP zatytułowanej nazwą zespołu siłę stanowią ciekawe riffy i charakterystyczny wokal, całości zaś dopełnia wyraźna perkusja. Irlandczycy sprawdzają się znacznie lepiej w smutnych propozycjach – rozpoznawanym już All I Want oraz trochę żywszym Pray. Oba kawałki trochę niespodziewanie rozwijają się w drugiej połowie, rozładowując włożone w nie emocje. Pozostałe utwory wydają się również ciekawe, jednak po kilku przesłuchaniach potrafią znudzić. Kodaline to zdecydowanie propozycja dla wielbicieli pop-rocka, którym niedalekie są klimaty Szkotów z Travis. Ze zniecierpliwieniem oczekujemy płyty, która szerzej pokaże możliwości artystów. Trzeba przyznać, że All I Want (ze świetnym wideoklipem) zwraca uwagę i w długie zimowe wieczory zostaje w głowie na dłużej.

Kodaline, The Kodaline EP, 7 września 2012, niewydane w Polsce

Album In A Perfect World, premiera: 18 marca 2013

Haim

Siostry Haim mają wszystko, czego potrzeba do odniesienia sukcesu. Zresztą już zdążyły wygrać organizowany przez BBC plebiscyt Sounds of 2013. Zwycięstwo w nim zdaje się być samospełniającą przepowiednią, skoro w poprzednich edycjach wygrywały m.in. Jessie J, Ellie Goulding czy Adele. EP Forever utrzymana jest w klimatach końcówki XX wieku, a porządna elektronika i dobre wokale nadają muzyce sporo świeżości. Wśród trzech propozycji błyszczy przebojowe, singlowe Forever z zaraźliwą rytmiką, charakterystycznymi gitarami i dynamicznym refrenem. Całkiem możliwe, że tak będzie brzmiał początek tego roku. Obok tak mocnej propozycji całkiem nieźle wypada spokojniejsze Better Off, które jednak wciąż utrzymuje dobrą dynamikę. Na tle tych kawałków Go Slow zdaje się dość nudnym kawałkiem, jako trzeci na EP wydaje się wręcz wtórny. Płytę uzupełnia singiel w mocno klubowym remiksie Dana Lissvika. Oby Haim na swojej debiutanckiej płycie skorzystały z energii prezentowanej na singlu, wtedy krążek będzie na pewno hitem tego roku.

Haim, Forever EP, 12 października 2012

Album jeszcze niezatytułowany, premiera zaplanowana na 2013 rok

Laura Mvula

Obok takiego głosu po prostu nie da się przejść obojętnie. Muzykę gra bardzo konkretną, niekoniecznie trafiającą we wszystkie gusta. Laura Mvula jest bezkompromisowa, potrafi jednak zaczarować barwą, sposobem śpiewania i raczej surowym, odważnym aranżem. EP She to solidna propozycja dla fanów soulu i r&b. Głos Laury świetnie prezentuje się wśród zaskakującego aranżu pełnego smyczków, harf i trąbek. Na Can’t Live With The World wokal uspokaja nagranie, na Jump Right Out wręcz ustanawia ciekawy klimat utworu. Cały album balansuje gdzieś pomiędzy jazzowym bogactwem harmonicznym i melodycznym a soulową surowością i wyrazistością. Najmocniej w pamięci zostaje chyba tytułowe She. Wokale świetnie przeplatają się tu z chórkami, którym towarzyszy niemal wyłącznie perkusja i charakterystyczny motyw grany na ksylofonie. Miejmy nadzieję, że debiutancki album będzie znakomitym rozwinięciem zaproponowanego na EP-ce klimatu, a głos Laury wybrzmi na nim jeszcze piękniej.

Laura Mvula, She, 13 listopada 2012

Album Sing To The Moon, premiera: 4 marca 2013

Tom Odell

Artysta z gatunku: młody, zdolny i przystojny. Jego EP Songs from Another Love to zapowiedź z pewnością jednego z najciekawszych debiutów tego roku. Brytyjczyk zdobył już uznanie w oczach krytyków, którzy zdecydowali przyznać mu nagrodę BRIT dla największej nadziei 2013 roku. Krótki album to cztery kawałki porywające przede wszystkim świetnym aranżem fortepianowym i niepodrabialnym głosem Toma. Muzyk zdecydowanie walczy ze stereotypem wykorzystania klawiszy do ckliwych ballad, świetnie bawiąc się akcentami i dopełniając harmonię. Na Songs from Another Love dostajemy przekrój różnych emocji – od spokojnego, śpiewanego drżącym głosem Sense do niesamowicie energetycznego Can’t Pretend, ze świetnymi chórkami i mocnym wokalem. Ozdobą całej EPki jest singlowe Another Love Utwór już od pierwszych sekund przyciąga rytmicznym motywem fortepianowym. Świetnie rozwija się emocjonalnie, by pod koniec przygasnąć i pozostawić słuchaczom apetyt na więcej. Ten kawałek jest chyba najlepszym lekiem na niespełna półroczne czekanie na debiutancki album artysty.

Tom Odell, Songs from Another Love EP, 15 październik 2012, Sony Music Entertainment

Album Long Way Down, premiera: 15 kwietnia 2013

Fismoll

Choć Fismoll oficjalnie EP nie wydał, a po sieci krąży tylko kilka jego kawałków, grzechem byłoby nie umieścić go w tym zestawieniu. Muzyka Arkadiusza Glenska przypomina klimatami twórczość Damiena Rice’a, Bon Iver czy znakomitych Sigur Rós. Warto poświęcić chwilę, by poczuć te kawałki. Przesiąknięte wrażliwością aranże opierają się na delikatnych motywach gitarowych, którym towarzyszy akompaniament smyczkowy lub klawiszowy i prosta perkusja. Cztery kompozycje, które do tej pory ujrzały światło dzienne to niesamowicie solidna propozycja dla muzycznych wrażliwców. Niezależnie od tego, czy sięgniecie po przejmujące Look At This, odrobinę post-rockowe Herbs Overblown, czy weselsze Triffle – jeśli macie zakochać się w głosie tego młodego poznaniaka, każdy z tych kawałków wam to umożliwi. Fismoll przygotowuje właśnie klip do jednego z nich, poza tym usłyszeć go można na koncertach w Poznaniu. Album artysta zapowiada na przełom wiosny i lata 2013. Z pewnością będzie to doznanie, jakiego brakuje na polskiej scenie muzycznej.

Album jeszcze nie zatytułowany, premiera: wiosna/lato 2013

Marta Kubacka

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony. Napisany przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.