Pierwsze ogłoszenia Colours of Ostrava

Znamy pierwsze ogłoszenia festiwalu Colours of Ostrava. Impreza odbędzie się w dniach 14-17 lipca 2016 roku, bilety są już w sprzedaży.

 

colors of ostrava 2016

Pierwsza gwiazda Colours of Ostrava 2016: Antony and the Johnsons – z nową nazwą ANOHNI – przedstawiają specjalny projekt koncertowy oparty na elektronicznej muzyce tanecznej pochodzącej z nadchodzącego albumu Hopelessness. Płyta powstała we współpracy z dwoma producentami muzyki współczesnej – Oneohtrix Point Never i Hudson Mohawk. Hopelessness, czyli album rewolucyjny, to odejście od poprzednich projektów symfonicznych piosenkarza. Teraz usłyszymy elektroniczną muzykę taneczną z soulowymi wokalami i politycznymi tekstami o monitorowaniu życia, o wojnie na nowoczesne drony oraz o niszczeniu ekosystemów. Album próbuje zakłócić założenia, na których opiera się muzyka pop, korzystając z tekstów o tematyce politycznej w tanecznym rytmie popu właśnie.

ANOHNI

ANOHNI

Michael Rosenberg aka Passenger w swojej twórczości przyznaje się do wpływów takich legend jak Bob Dylan, Cat Stevens, Neil Young, Simon & Garfunkel i innych autorów lat 60 i 70. Szczęśliwy w towarzystwie gitary akustycznej, opowiadając ponure, intymne historie miłosne. W jego twórczości słychać ogromne napięcie emocjonalne, a dzięki charakterystycznemu wokalowi brzmi jak znajomy z sąsiedztwa, który opowiada historie grając, paląc i pijąc przez całą noc przy ognisku. Kariera nie zawróciła mu w głowie. Kiedy ma wolny czas, gra na ulicach. Zyski ze swojego drugiego albumu Whispers II przekazał organizacji UNCEF dla dzieci z Liberii – jednego z najbiedniejszych krajów na świecie.

Passenger

Passenger

Krótka zapowiedź na Twitterze – Slowdive powracają – i ogłoszenie występu podczas słynnego festiwalu Primavera Sound w Barcelonie w 2014 roku spowodowały wielki wstrząs. Okazało się, że nawet dwadzieścia lat przerwy nie powstrzymało członków Slowdive przed gwałtownym powrotem na scene. Halucynacje bez zagrożenia dla zdrowia nie straciły dziś na znaczeniu, a kultowa reputacja trwa nadal. Jeszcze niedawno wielu słuchaczy nie śniło, że będą mieli możliwość zobaczenia Slowdive na żywo. Marzenia w połączeniu z entuzjazmem okazały się prawdziwe, a ich muzyka jest aktualna do dziś.

Slowdive

Slowdive

Caroline Esmeralda van der Leeuw to holenderska wokalistka w eleganckiej sukience i z chytrym blaskiem w oczach, której kariera rozwinęła się w szokująco szybkim tempie. W kraju i na całym świecie sprzedała miliony płyt, fanom skradła serca wyrafinowanym smakiem i muzyką w stylu retro-jazzu. Rewelacyjna konwencja koncertów utrzymanych w paryskim guście sprawia, że krzesła idą na bok, a wszyscy zaczynają tańczyć. Swing, gypsy jazz, bolero, tango, muzyka rodem z hollywoodzkich filmów, paryski kabaret i współczesny pop – Caro Emerald ma swój wyjątkowy, łączący wiele gatunków styl.

Caro Emerald

Caro Emerald

Spontaniczne granie w pubach i na ulicach Bedfordshire nie trwało zbyt długo, bo członkowie CC Smugglers to urodzeni showmani, którzy występując na scenie są w swoim żywiole. Zaczynali jako młodzi artyści uliczni, lecz szybko stali się gośćmi największych festiwali w Europie. Ich wyjątkowość to przede wszystkim świetna muzyka inspirowana amerykańskim folkiem. Richie Prynne, charyzmatyczny frontman grupy, już od pierwszych chwil na scenie potrafi nawiązać bezpośredni kontakt z publicznością, co skutkuje fantastyczną atmosferą podczas koncertów. Zespół prezentuje świeże spojrzenie na amerykański folk, łącząc dawne style muzyczne z współczesnymi tekstami. Oprócz gitary usłyszymy również banjo, skrzypce, akordeon i kontrabas.

cc smugglers

CC Smugglers

Majestatyczne brzmienie zespołu to zasługa dwóch sióstr – Becky i Rachel Unthank. Jeśli dodamy do tego ekstrawaganckie kompozycje multiinstrumentalisty Adiana McNally, otrzymujemy ambitne brzmienia rodem z północnej Anglii. Inspiracje muzyką Milesa Davisa oraz minimalizmem zaczerpniętym z legendarnego King Crimson, do tego odrobina trip hopu i współczesnej klasyki – wyjątkowość brytyjskiego duetu słychać w każdym utworze. Ich muzyka jest jak objawienie z innej planety: melancholijne teksty przypominają demony z rosyjskich powieści, niesamowite brzmienie fortepianu, kwartetu smyczkowego i trąbek tworzy idealną harmonię, a wszystko dopełniają piękne i emocjonujące wokale. The Unthanks są jak niepokojąco piękna tajemnica, pełna zabawy, niewinności i bezczelnej zmysłowości.

The Unthanks

The Unthanks

Wokalistka i gitarzystka Cato Van Dyke, jej brat Joost i nowozelandzki gitarzysta Daniel Johnston na wstępie chętnie wyjaśniają, czego będzie można się spodziewać po ich koncercie: Muddy Waters, który stara się brzmieć jak Armin Van Buuren. My Baby działają od 2012 roku inspirując się surowym bluesem i rockiem z lat 70, funkiem, soulem, elementami muzyki gospel i hipnotycznym elektrodubem. Kiedy żyjesz w Amsterdamie i co wieczór spotykasz się z elektroniczną muzyką trance, blues nabiera bardziej psychodelicznego brzmienia, które jest różne od tego, co prezentują zwykłe zespoły bluesowe mówi Cato dodając, że cała trójka doskonale czuje się w rytualnym voodoo bluesie, czerpiąc z kultur marokańskich i indiańskich. Członkowie zespołu podczas hipnotycznych koncertów wcielają się w szamańskie duchy, tańcząc dziko niczym prehistoryczni przodkowie wokół ognia.

MY BABY

My Baby

źródło: materiały prasowe

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony. Napisany przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.