Po pierwsze: nie szkodzić

Ostry dyżur Gregga Hurwitza to dość oryginalna pozycja wśród thrillerów, także medycznych. Akcja rozgrywa się w środowisku szpitalnym, ale dreszcz u czytelników wywoływać mają nie tylko niezwykle sugestywne opisy uszkodzeń ciała i okoliczności, w jakich do nich doszło. Tłem tej pełnej napięcia powieści jest składana przez lekarzy przysięga Hipokratesa i moralne oraz etyczne dylematy piętrzące się wokół niej.

 

W Centrum Medycznym UCLA, gdzie ordynatorem oddziału ratunkowego jest doktor David Spier, dochodzi do napaści na pracujące tam kobiety – pielęgniarkę i lekarkę. Obie zostają oblane żrącą substancją i choć druga z nich ma sporo szczęścia i doznaje tylko niewielkich oparzeń, to zaatakowana jako pierwsza Nancy zostaje oślepiona, uszkodzony jest także jej przełyk i znaczna część skóry. Pracujący w policji brat pielęgniarki angażuje się w poszukiwania sprawcy, pałając żądzą zemsty. Policjantom udaje się zapobiec trzeciej napaści i schwytać odpowiedzialnego za nie Clyde’a, który sam zostaje wówczas ranny i trafia na oddział doktora Spiera. Mimo niechęci reszty personelu oraz sprzeciwów policji, ordynator decyduje się traktować aresztowanego mężczyznę jak każdego innego pacjenta. Stawia na swoim i zatrzymuje go na oddziale. Już pierwszej nocy Clyde’owi udaje się zbiec. Doktor Spier, dręczony wyrzutami sumienia i poczuwający się do odpowiedzialności za ewentualne przyszłe ofiary przestępcy, zwraca się po pomoc do najmniej oczekiwanej osoby.

W formie dobrze napisanego thrillera, w którym nie brak drastycznych scen i pędzącej niestrudzenie naprzód akcji, Gregg Hurwitz ujął kontrowersyjny i bardzo aktualny temat dotyczący sumienia i etyki, głównie w kwestiach związanych z lekarską przysięgą Hipokratesa. Niepokojące postacie, jak budzący jednocześnie grozę, wstręt i współczucie Clyde, zagadkowe motywy i mrożące krew w żyłach wypadki współgrają w doskonałej harmonii z prowokującymi do namysłu zderzeniami rzeczywistości z ideałami. Gdy Spier zostaje zmuszony do odejścia od zachowań powszechnie uważanych za właściwe, słyszy: Wszystko jest etyczne. Pytanie brzmi: o jakiego rodzaju etyce mówimy?

Książka być może nie jest literackim majstersztykiem, i, na przykład, niektóre niezbyt zgrabnie skomponowane zdania mogą pozostawiać wątpliwości co do ich podmiotu, jednak tego typu niedociągnięcia są kompensowane przez dobrze zbudowaną fabułę, interesujący wątek poruszający zagadnienia moralności i sumienia oraz uderzającą ilość detali. Thriller Hurwitza jest bowiem naszpikowany szczegółowymi opisami medycznych procedur oraz naturalistycznymi obrazami ludzkich zachowań i gestów. Narrator, a tym samym sam Hurwitz, jest niezwykle uważnym obserwatorem, który w bardzo plastyczny sposób opowiada o nawet najdrobniejszych, często mimowolnych ruchach ciała związanych z poszczególnymi emocjami postaci, takimi jak stres, gniew, strach czy pożądanie. Tym samym Ostry dyżur stanowi ciekawe studium człowieka, począwszy od kwestii medycznych, poprzez mimikę, gestykulację i pulsujące ze złości żyły, aż po analizę sumienia, etyki i ich zasadności.

Agata Czajka

Ostry dyżur

autor: Gregg Hurwitz

wydawnictwo: Albatros

544 strony

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.