Spełnić marzenia na ostatnią chwilę

Pomyśl o wszystkim, co chciałbyś zobaczyć i zrobić w swoim życiu. A teraz wyobraź sobie, że masz na to określony termin. Niemożliwe? Dwójka śmiertelnie chorych bohaterów filmu Choć goni nas czas w trakcie trzech miesięcy robi wszystko, o czym dotychczas tylko marzyła.

Początkowo nic nie wskazuje na to, że ich losy mogą się tak potoczyć. Miliarder Edward Cole gardzi ludźmi, a jego niespodziewane trafienie do szpitala nic nie zmienia, wręcz przeciwnie – potęguje jego zachowanie. Z równowagi wyprowadza go całe szpitalne otoczenie, a szczególnie obecność w jego sali innego pacjenta- mechanika Cartera Chambersa, który w konkursie na najspokojniejszego człowieka z pewnością zająłby wysoką lokatę. Jednak na przełom w relacjach tych mężczyzn nie trzeba długo czekać. Już po kilkunastu minutach filmu, a dokładniej po scenie pierwszej operacji Cole’a, zaczynają ze sobą normalnie rozmawiać. Wszystko dzięki bezpośredniości i serdeczności Cartera, który nie zważając na wcześniejszą niechęć Edwarda, opowiada mu różne historie. W odpowiedzi na to i ten drugi zaczyna się zwierzać.

 Ich szpitalne życie wypełnione jest powikłaniami po chemiach, badaniami i zabiegami. To wszystko nie jest, jak może by przystało na film o śmiertelnie chorych, przeplatane ich rachunkami sumienia. Wręcz przeciwnie, zamiast uporczywie rozliczać przeszłość, tworzą Listę rzeczy, które chcą zrobić zanim umrą. Nie mają nic do stracenia, bo jak mówi Cole – umrzemy kiedy indziej. Zaczynają spełniać swoje marzenia, robić to, na co nigdy nie mieli odwagi, fantazji lub czasu.

Wtedy film, który przez prawie pół godziny trwania mógł się wydawać historią o umieraniu, stopniowo zamienia się w opowieść o odwadze, przełamywaniu swoich barier, spełnianiu marzeń, a także o tym, że prawdziwa przyjaźń może przyjść zupełnie niespodziewanie. Temu wszystkiemu towarzyszą niezwykłe widoki chmur, miast, a także błyskotliwie i zupełnie niepoważne, jak na śmiertelnie chorych bohaterów, dialogi.

Rob Reiner, angażując jako odtwórców głównych ról w swoim filmie Morgana Freemana i Jacka Nicholsona – trafił w dziesiątkę. Nie umiem sobie wyobrazić innego duetu aktorskiego, który stworzyłby postacie zabawne, a zarazem tak szczere i prawdziwe. Gra obu aktorów wciąga widza w świat wymarzonych szaleństw, ukazanego w drugiej części filmu. Perypetie Cartera i Cole’a potrafią rozśmieszyć do rozpuku, by zaraz potem skłonić do zastanowienia. Może nad marzeniami? A może nad tym, jak żyjemy? Aby potem ktoś mógł powiedzieć, że nie tak jak Edward i Carter, przeżyliśmy najwięcej w ciągu swoich ostatnich dni, ale zawsze staraliśmy się w pełni przeżywać życie.

Alina Urbaniak

Choć goni nas czas

reżyseria: Rob Reiner

premiera: 16 grudnia 2007 (świat), 28 marca 2008 (Polska)

produkcja: USA

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.