Transfinlandia

Simo Halinen w Powiem ci wszystko nie porusza trudnych medycznych szczegółów zmiany płci, pokazuje natomiast psychologiczne następstwa tej decyzji. Głównej bohaterce daje trochę czasu, ukazując w pełni ukształtowaną kobietę już w kilka miesięcy po przemianie. Swój film buduje z powściągliwością, spokojem i wrażliwością tak bliskimi skandynawskim twórcom.

 

Maarit (Leea Klemola) jest kobietą bardzo wrażliwą, przepełnioną dobrymi intencjami wobec innych. Bohaterka filmu, jak wiele transseksualnych osób, musiała zapłacić wysoką cenę za to, by w pełni stać się sobą. Straciła pracę konsultanta szkolnego i, mimo wyższego wykształcenia kierunkowego i wieloletniego doświadczenia, pracuje jako sprzątaczka. Zdecydowała się odejść od małżonki, zmuszona była zostawić córkę, a lokalna społeczność, w której żyła, odrzuciła ją. Teraz, w nowym ciele, pragnie odbudować relację z nastolatką, znaleźć pracę odpowiadającą jej kwalifikacjom oraz tak ważne w trudnej sytuacji zrozumienie i ciepło. Poznajemy ją, gdy, sprzątając w gabinecie terapeutycznym, wchodzi w rolę nieobecnego psychologa. Pod swoje skrzydła bierze nieświadomego zamiany ról, strapionego małżeńskimi problemami Samiego (Peter Franzen).

Według światowych statystyk transseksualizm jest diagnozowany u jednej na trzydzieści tysięcy osób genetycznie płci męskiej i u jednej na sto tysięcy osób genetycznie płci żeńskiej. Jak widać nie jest to problem niezwykle rzadki czy niespotykany, jednak niewiele osób decyduje się na to, by poddać się trudnym procedurom, zabiegom i terapiom hormonalnym dostosowującym fizyczność do psychicznej strony swojego ja. Reżyser nie koncentruje się na tym aspekcie transseksualności. Skupia się na zmianie całego życia bohaterki i trudności w byciu szczerym z samym sobą i otoczeniem mimo społecznych uprzedzeń. Jak przyznał sam Halinen: Nie twierdzę, że zmiana płci jest łatwa i psychicznie bezbolesna. Chcę jednak pokazać, że bywa łatwiejsza, kiedy otwarcie przyznamy się do tego, kim jesteśmy.

Film zbudowany jest z podobnych motywów jak wyreżyserowana przez Duncana Tuckera w 2005 roku Transameryka, której głównymi budulcami są: dom, rodzina, tożsamość płciowa i akceptacja społeczna. Tamten film był jednak iście amerykański – choć główna bohaterka budziła sympatię, to widz miał raczej oswoić się z jej dziwnością i ją zaakceptować. Halinen idzie o krok dalej, buduje film przepełniony wrażliwością, pokazując całkowicie wiarygodną bohaterkę, w zachowaniu której nie ma ani krzty szaleństwa.

Niewiarygodne jednak wydaje się to, że w powszechnie uważanej za postępową Finlandii Maarit skazana jest na społeczny ostracyzm. Zdawałoby się, że w tak tolerancyjnych krajach skandynawskich nie dochodzi do szykan wobec osób o jakiejkolwiek odmienności. Motyw ten pozostaje niezrozumiały, ponieważ Simo Halinen całkowicie pomija kontekst społeczno-polityczny. Bliski Powiem ci wszystko scenariusz napisało w Finlandii samo życie. W czasie nagrywania zdjęć do filmu w Helsinkach miała miejsce głośna sprawa sądowa dotycząca Finki, która urodziła się mężczyzną, jednak, czując się kobietą, zmieniła swoje imię i jeszcze przed operacją w 2009 roku starała się o zmianę w oficjalnych dokumentach. Wniosek został odrzucony przez władze. Poparły one swoją decyzję faktem, że w Finlandii nie ma możliwości, aby dwie kobiety tworzyły małżeństwo, dlatego należy najpierw rozwiązać aktualny związek skarżącego. Kres tej sprawy wyprzedził jednak filmową rzeczywistość – sześć miesięcy przed premierą filmu zapadł wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu potwierdzający decyzję fińskiego sądu, zastrzegający jednak, że istnieje możliwość życia w prawnie uregulowanym związku partnerskim.
Reżyser nie eksploruje wszystkich poruszonych kwestii z równą pieczołowitością. Zaledwie dotyka problemów rodzinnych Samiego (choć ma on dzieci, nie widzimy ich w filmie) czy wątku śledztwa w sprawie samobójstwa chłopca, w którym podejrzaną jest Maarit. Powiem ci wszystko zarówno w warstwie podejścia do tematu, jak i w sposobie obrazowania, można uznać za gładko skrojony. Cały zrealizowany jest w miękkim świetle, momentami wzbogacony o poświatę z licznymi przebłyskami świetlistych, tęczowych punktów, co w dobie Instagramu i prostych filtrów modyfikujących zdjęcia staje się niemal niezauważalne. Mimo pewnych niedociągnięć nie zarzuciłabym jednak Halinenowi przesadnej powierzchowności. Powiem ci wszystko pozostaje umiejętnie napisanym scenariuszem lekcji tolerancji.

Beata Poprawa

Powiem ci wszystko

reżyser: Simo Halinen

premiera: 8 marca 2013 (świat), 23 maja 2014 (Polska)

produkcja: Finlandia

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony. Napisany przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.