W starym świecie

Kim jesteś? Czego byś chciał? Co jest dla ciebie najważniejsze? Te trzy pytania zadawał Krzysztof Kieślowski w Gadających głowach. Reżyser w swoim niespełna piętnastominutowym dokumencie poświęcił aż czterdziestu czterem postaciom zaledwie po jednym krótkim ujęciu. Takie proporcje w żaden sposób nie dawały przestrzeni do swobodnej wypowiedzi na pytania kardynalne, dotyczące głębokich pokładów tożsamości. W efekcie, zamiast wnikliwego obrazu ludzi opowiadających o najważniejszych dla siebie sprawach, zostały przedstawione tytułowe gadające głowy. Zupełnie odwrotne podejście zaprezentował Dušan Hanák we wcześniejszych o 8 lat od filmu Kieślowskiego Obrazach starego świata. Reżyser z czułością i empatią stworzył bohaterom możliwość pełnego wypowiedzenia się i uważnie wysłuchał tego, co chcieli przekazać. Okazało się, że tylko tyle (i aż tyle) wystarczyło, aby stworzyć ujmujący i bardzo ciekawy dokument.

 

Dušan Hanák oddaje swój film dziesięciu bohaterom. W Obrazach starego świata w nieskrępowany sposób opowiadają oni o sobie i o życiu na słowackiej wsi. Reżyser nie stawia pytania Kim jesteś? w sposób przypominający musztrę. Pozwala, aby opowiadały obrazy. Kamera przesuwa się po kadrach przypominających zdjęcia ze starego albumu. Ostre, nasycone czernią i bielą zdjęcia podkreślają ciężar czasu, który odcisnął swoje piętno na pomarszczonych twarzach. Bohaterowie Hanáka są starymi ludźmi szykującymi się do odejścia. Ten ważny i osobisty temat pojawia się w ich wypowiedziach zupełnie naturalnie. Wyrasta na gruncie czasu i uwagi, które reżyser poświęcił swoim bohaterom. W ten sposób Hanák przygotował solidną podstawę do postawienia pytania Co jest dla ciebie najważniejsze?.

Odpowiedzi składają się na swego rodzaju ludową prawdę. I choć może być ona uznana za banalną, to nie powinno się jej lekceważyć. Doświadczenie ludzi, którzy swój czas przeżyli w ciężkiej pracy i trudnej rzeczywistości polityczno-społecznej zasługuje na uwagę oraz szacunek. Hanák okazuje je w widoczny sposób. Dzięki temu buduje zaufanie bohaterów do siebie, a to pozwala im na zachowanie autentyczności. Same postacie filmu tworzą korowód interesujących osobowości. Jest wśród nich mężczyzna – dumny i nieco zabawny kosmopolita, który twierdzi, że włada wieloma językami i, mimo że żyje już sto lat, wciąż ma znakomitą pamięć. Szczególną uwagę zwraca też człowiek, który ucierpiał podczas wypadku. Od 25 lat żyje na kolanach po tym, jak pociąg zmasakrował jego nogi. W pamięć zapada jego stwierdzenie, że człowiek jest w stanie wytrzymać więcej od zwierzęcia.

Miłość, samotność i czas to tematy, które pojawiają się w wypowiedziach bohaterów filmu. Jak wiadomo, ważne kwestie często prezentują się korzystniej, gdy są podkreślone adekwatnie dobraną muzyką. Reżyser Obrazów… postanowił w swoim filmie przeprowadzić dosyć ryzykowny eksperyment. Otóż Hanák zilustrował wiejską rzeczywistość słowackiej prowincji – ubogie chaty, prace gospodarcze i wymęczonych ludzi… muzyką Georga Friedricha Händla. Mogłoby się wydawać, że dzieła niemieckiego kompozytora zostały napisane, aby rozbrzmiewały w strojnych salonach, a zestawianie ich z realiami wsi Oravy i Liptova stanowi horrendalną aberrację. Okazuje się jednak, że jest zupełnie przeciwnie – klasyczna muzyka Händla nie tylko nie dysonuje z wiejskim życiem, ale nadaje mu rysu liryczności i pozwala zobaczyć w zwyczajnych czynnościach trudno dostrzegalną głębię. Poza przepięknymi czarno-białymi zdjęciami-portretami ludzi, które potwierdzają, że nie ma niczego bardziej filmowego niż twarz człowieka, to właśnie odważne zestawienie szacownej muzyki klasycznej z prozą wiejskiego życia stanowi największy walor formalny Obrazów starego świata.

Postaci uchwycone w filmie oraz ich wypowiedzi podkreślone oryginalnie dobraną muzyką tworzą ujmujący obraz rzeczywistości, która odchodzi w przeszłość. Puenta filmu, mimo że często powtarzana w kinie i dość oczywista, rzadko kiedy bywała oparta na tak mocnych przesłankach, jak w dziele Hanáka – filmie, który doskonale oddał ducha swojego czasu.

Bartosz Marzec

Obrazy starego świata”

reżyseria: Dušan Hanák

premiera: 1 kwietnia 1990 (świat) (rok produkcji: 1972)

produkcja: Czechosłowacja

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.