Pranie powinno po zakończeniu cyklu pachnieć neutralnie lub zastosowanym detergentem. Jeśli zamiast tego z bębna wydobywa się zapach stęchlizny, wilgoci albo potu, pierwszym podejrzanym zwykle staje się pralka. Tymczasem powodów może być znacznie więcej: przeładowany bęben, niewłaściwa ilość detergentu, zbyt delikatny program, mokre ubrania czekające na pranie czy pozostawienie wypranych rzeczy w pralce na kilka godzin.
Dlaczego pranie po wyjęciu z pralki śmierdzi?
Nieprzyjemny zapach oznacza przede wszystkim, że pranie nie zostało skutecznie oczyszczone albo po zakończeniu prania powstały warunki sprzyjające pojawieniu się zapachu stęchlizny. Problem może dotyczyć całego wsadu albo tylko określonych ubrań, na przykład koszulek sportowych, ręczników czy bielizny.
Warto zacząć właśnie od tego rozróżnienia. Jeżeli brzydko pachną wszystkie rzeczy, również pościel i ubrania wcześniej pozbawione nieprzyjemnego zapachu, trzeba przyjrzeć się pralce oraz sposobowi prania. Jeśli problem dotyczy głównie odzieży sportowej lub mocno przepoconych koszulek, przyczyna może tkwić w samych tkaninach i sposobie ich użytkowania.
Znaczenie ma również moment pojawienia się zapachu. Inaczej należy podejść do ubrań, które śmierdzą już bezpośrednio po otwarciu pralki, a inaczej do takich, które zaczynają pachnieć stęchlizną dopiero podczas powolnego suszenia.
Zbyt dużo prania w bębnie może być przyczyną
Upychanie bębna do granic możliwości pozwala pozornie zaoszczędzić jeden cykl, ale może pogorszyć efekty prania. Ubrania potrzebują odpowiedniej przestrzeni, aby mogły przemieszczać się podczas pracy urządzenia, a woda i detergent docierały do tkanin.
W przeładowanym bębnie zabrudzenia, pot i tłuszcz mogą zostać usunięte mniej skutecznie. Problem szczególnie łatwo zauważyć przy grubych ręcznikach, bluzach, odzieży roboczej i innych rzeczach, które po nasiąknięciu wodą stają się ciężkie.
Jeśli pranie regularnie wychodzi z urządzenia niedoprane lub nieświeże, warto wykonać prosty test. Następnym razem można załadować wyraźnie mniej rzeczy i użyć tego samego detergentu oraz programu. Jeżeli rezultat będzie zdecydowanie lepszy, przyczyną nie musiała być awaria pralki.
Więcej detergentu nie oznacza bardziej pachnących ubrań
Kiedy pranie zaczyna nieprzyjemnie pachnieć, naturalnym odruchem może być wlanie większej ilości płynu lub wsypanie dodatkowej porcji proszku. Nadmiar detergentu nie gwarantuje jednak lepszego efektu. Może utrudniać prawidłowe wypłukanie produktu i sprzyjać powstawaniu osadów.
Ilość środka piorącego należy dobierać do wielkości wsadu, stopnia zabrudzenia oraz twardości wody, uwzględniając instrukcję producenta produktu i pralki. Nalewanie detergentu na oko łatwo prowadzi zarówno do jego nadmiaru, jak i niedoboru.
Za mała ilość środka również może być problemem. Mocno zabrudzone lub przepocone ubrania wymagają skutecznego usunięcia tłuszczu, potu i innych zabrudzeń. Rozwiązaniem nie jest więc automatyczne ograniczanie detergentu do minimum, lecz jego właściwe dozowanie.
Ciągłe pranie w niskiej temperaturze nie zawsze się sprawdza
Programy pracujące w niskiej temperaturze są wystarczające dla wielu codziennych ubrań i pozwalają ograniczyć zużycie energii. Nie oznacza to jednak, że każdy rodzaj zabrudzenia najlepiej usuwać w identycznych warunkach.
Ręczniki, pościel, bielizna czy mocno zabrudzone rzeczy mogą wymagać innego programu niż lekko noszona koszulka. Zawsze należy przy tym przestrzegać temperatury dopuszczonej na metce. Podnoszenie jej bez sprawdzenia zaleceń może skończyć się skurczeniem albo uszkodzeniem materiału.
Problem może pojawić się także wtedy, gdy wybieramy bardzo krótki program do mocno zabrudzonego wsadu. Krótkie cykle są wygodne, ale nie zostały stworzone po to, żeby w każdych warunkach zastępować pełny program prania.
Przepocone ubrania nie powinny przez kilka dni leżeć mokre
Czasami źródło zapachu powstaje jeszcze przed uruchomieniem pralki. Dobrym przykładem jest mokra od potu koszulka treningowa wrzucona bezpośrednio do zamkniętego kosza na pranie. Jeśli pozostanie tam przez kilka dni, może rozwinąć się bardzo intensywny zapach, który później trudno usunąć podczas zwykłego cyklu.
Podobnie wygląda sytuacja z wilgotnymi ręcznikami. Zgnieciony i mokry ręcznik wrzucony na dno kosza ma znacznie gorsze warunki do wyschnięcia niż rozwieszony materiał. Po kilku dniach może pachnieć stęchlizną jeszcze przed włożeniem do pralki.
Jeżeli nie zamierzamy od razu uruchamiać prania, mocno wilgotnym rzeczom warto pozwolić wyschnąć przed umieszczeniem ich w koszu. Ma to szczególne znaczenie w przypadku odzieży treningowej, ręczników i ścierek.
Odzież sportowa może śmierdzieć nawet po praniu
Koszulka używana podczas intensywnego treningu jest trudniejszym przypadkiem niż zwykła bawełniana odzież noszona przez kilka godzin. Pot, sebum i pozostałe zabrudzenia mogą pozostawać w materiale, szczególnie jeśli ubranie jest wielokrotnie przepacane i długo czeka na pranie.
Syntetyczna odzież sportowa wymaga przestrzegania zaleceń producenta. Nie należy automatycznie zwiększać temperatury, ponieważ część takich materiałów źle znosi gorące pranie. Niewskazane może być również stosowanie płynu do płukania, jeśli producent konkretnej odzieży tego zabrania.
Jeżeli po praniu brzydko pachną wyłącznie dwie koszulki treningowe, a cała pozostała zawartość bębna jest świeża, trudno obarczać winą samo urządzenie. W pierwszej kolejności warto zmienić sposób postępowania z tymi konkretnymi ubraniami.
Mokre pranie pozostawione w bębnie zaczyna pachnieć
Cykl skończył się wieczorem, ale przypomnieliśmy sobie o nim dopiero następnego ranka. To bardzo częsty scenariusz powstawania zapachu stęchlizny. Mokre ubrania pozostają ściśnięte w zamkniętym i wilgotnym bębnie przez wiele godzin.
Jeśli po otwarciu drzwi wyraźnie czuć stęchliznę, samo rozwieszenie rzeczy może nie wystarczyć. Zapach często pozostaje po wysuszeniu, a czasami staje się wtedy jeszcze bardziej zauważalny. Rozsądniejszym rozwiązaniem jest ponowne wypranie lub wypłukanie rzeczy odpowiednio do sytuacji.
Najlepiej wyjmować pranie możliwie szybko po zakończeniu programu. Jeżeli regularnie zapominamy o pralce, można wykorzystać opóźniony start albo powiadomienia dostępne w części nowszych urządzeń.
Problem może pojawić się dopiero podczas suszenia
Pranie wyjęte z bębna może początkowo pachnieć dobrze, a po kilkunastu godzinach zacząć wydzielać charakterystyczną woń wilgoci. W takim przypadku trzeba przyjrzeć się warunkom suszenia.
Ubrania rozwieszone bardzo ciasno schną wolniej. Podobny problem pojawia się w chłodnym, wilgotnym i słabo wentylowanym pomieszczeniu. Grube ręczniki czy bluzy mogą pozostawać wilgotne przez bardzo długi czas.
Rzeczy należy rozwieszać tak, aby powietrze mogło swobodnie przepływać pomiędzy nimi. Jeśli w mieszkaniu jest bardzo wysoka wilgotność, pomocne może być wietrzenie, sprawna wentylacja lub osuszanie powietrza. Szczególnie ważne jest dokładne wysuszenie grubych tkanin przed złożeniem ich do szafy.
Czasami rzeczywiście winna jest pralka
Jeżeli praktycznie każde pranie wychodzi z urządzenia z podobnym zapachem, warto przyjrzeć się samej pralce. Wilgoć i pozostałości detergentów mogą gromadzić się między innymi w uszczelce drzwi oraz szufladzie na środki piorące.
W pralce ładowanej od frontu należy regularnie oglądać gumowy fartuch. Po jego odchyleniu można czasem znaleźć wodę, włosy, drobne przedmioty i osad. Szuflada na detergent również może wymagać wyjęcia i dokładnego umycia zgodnie z instrukcją urządzenia.
Warto korzystać z programu przeznaczonego do czyszczenia pralki, jeśli producent przewidział taką funkcję. Sposób czyszczenia powinien być zgodny z instrukcją konkretnego modelu, zamiast opierać się na przypadkowym mieszaniu domowych środków chemicznych.
Filtr pralki też wymaga uwagi
W wielu pralkach użytkownik ma dostęp do filtra pompy odpływowej. Mogą trafiać do niego włosy, nitki, monety i inne niewielkie przedmioty pozostawione w kieszeniach. Z czasem nagromadzone zanieczyszczenia mogą powodować problemy.
Przed odkręceniem filtra trzeba przeczytać instrukcję urządzenia. W jego okolicy może znajdować się woda, więc nieprzemyślane otwarcie może skończyć się zalaniem podłogi. Konstrukcja i sposób obsługi różnią się zależnie od modelu.
Jeżeli pralka ma problemy z odpompowaniem wody, pozostawia ją w bębnie albo pojawiają się błędy związane z odpływem, samo czyszczenie widocznych elementów może nie wystarczyć. Wtedy trzeba sprawdzić filtr, odpływ i w razie potrzeby skorzystać z serwisu.
Czy po praniu zostawiać otwarte drzwi pralki?
Po wyjęciu ubrań wnętrze urządzenia pozostaje wilgotne. Pozostawienie możliwości wyschnięcia bębna i uszczelki pomaga ograniczyć utrzymywanie się wilgoci. W przypadku pralki ładowanej od frontu szczególnie warto zwracać uwagę na gumowy fartuch, w którego zagłębieniach może pozostawać woda.
Nie trzeba pozostawiać drzwi szeroko otwartych na środku łazienki. Wystarczy zapewnić urządzeniu możliwość wyschnięcia, o ile jest to zgodne z instrukcją producenta i bezpieczne w danym domu. Warto również osuszyć miejsca, w których po zakończeniu cyklu regularnie pozostaje woda.
Jeżeli w domu są małe dzieci lub zwierzęta, bezpieczeństwo ma pierwszeństwo. Dostęp do otwartego urządzenia nie powinien stwarzać dla nich zagrożenia.
Jak pozbyć się zapachu z prania?
Najpierw trzeba ustalić jego prawdopodobne źródło. Jeśli ubrania przeleżały mokre w pralce przez wiele godzin, można wyprać je ponownie zgodnie z oznaczeniami na metkach. Jeśli problem dotyczy przepoconej odzieży sportowej, warto zastosować program i detergent odpowiednie dla danego materiału.
Nie należy bez zastanowienia mieszać różnych środków czyszczących. Szczególnie niebezpieczne może być łączenie produktów zawierających chlor z kwasami lub innymi preparatami. Eksperymentowanie z agresywną chemią nie jest konieczne do rozwiązania większości problemów z zapachem.
Jeżeli po prawidłowym ponownym praniu zapach znika, problem prawdopodobnie wynikał ze sposobu prania, przechowywania lub suszenia. Jeśli szybko powraca w kolejnych wsadach, trzeba dokładniej sprawdzić urządzenie.
Jak ustalić, skąd naprawdę bierze się brzydki zapach?
Dobrym sposobem jest wyeliminowanie kilku możliwych przyczyn podczas jednego kontrolnego prania. Można włożyć mniejszy wsad, odmierzyć detergent zgodnie z zaleceniami, wybrać odpowiedni dla tkanin pełny program, a po zakończeniu cyklu od razu wyjąć i prawidłowo rozwiesić ubrania.
Jeżeli efekt będzie dobry, pralka prawdopodobnie nie jest głównym problemem. Następnym razem warto zwrócić uwagę na wielkość wsadu, ilość detergentu i czas pozostawiania mokrych rzeczy w bębnie. Jeśli nawet po takim praniu ubrania od razu mają zapach stęchlizny, należy dokładnie wyczyścić urządzenie zgodnie z instrukcją.
Brzydki zapach nie zawsze oznacza więc konieczność naprawy albo wymiany pralki. Czasem wystarczy nie przeładowywać bębna, właściwie dozować detergent, nie trzymać przepoconych rzeczy przez kilka dni w wilgotnym koszu i wyjmować ubrania od razu po zakończeniu cyklu. To kilka prostych zmian, które mogą zrobić większą różnicę niż kolejna porcja pachnącego płynu do płukania.








