Cel: festiwal bez zadęcia. Wywiad z Maciejem Rantem, dyrektorem artystycznym Żubroffki

Już w środę 2 grudnia w Białymstoku rozpocznie się jubileuszowa, dziesiąta edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych ŻUBROFFKA. Impreza rozrasta się z roku na rok, stając się coraz ważniejszym punktem na mapie europejskich festiwali poświęconych krótkim metrażom. O programie tegorocznej edycji opowiedział nam Maciej Rant, dyrektor artystyczny przedsięwzięcia.

 

Dla wielu osób pomysł organizacji takiego festiwalu w Białymstoku może wydawać się nieco egzotyczny. Skąd więc taki pomysł? Jakie cele przyświecają imprezie?

Żubroffka od lat wypełnia filmową pustkę na Podlasiu. Najpierw, w ramach akcji Filmowe Podlasie Atakuje!, robiliśmy konkurs skierowany do lokalnych filmowców, później chcieliśmy stworzyć coś większego. Cel od początku przyświeca nam ten sam – stworzyć festiwal bez zadęcia, na luzie, gdzie każdy gość będzie czuł się jak u siebie. Ze względu na położenie Polski i Podlasia działamy między Wschodem i Zachodem – zapraszamy muzyków, filmowców, branżę z obu stron.

Jako festiwal lubimy wychodzić do ludzi, nie chcemy czekać w kinie z nadzieją, że ktoś się pojawi, dlatego np. organizujemy dużo warsztatów dla dzieci, młodzieży, seniorów. Prezentujemy filmy krótkometrażowe w szkołach i na uczelniach wyższych. Pokazujemy filmy nie tylko w Białymstoku, ale również w całym regionie. Mieszkańcy Augustowa, Białowieży, Suwałk, Supraśla i wielu innych miast mają szanse zobaczyć specjalne programy filmowe, które widzą ich koledzy i koleżanki w Białymstoku.

Muszę przyznać, że tegoroczny program zapowiada się imponująco i łatwo się w nim pogubić. Czy moglibyśmy dowiedzieć się czegoś więcej na temat poszczególnych bloków i sekcji?

Mamy aż siedem konkursów, w których pokażemy 105 filmów – wybranych z blisko 1700 zgłoszeń. Są trzy konkursy polskie: Amatorzy, Studenci i Niezależni oraz cztery międzynarodowe: Okno na Wschód (dla filmów z byłego bloku wschodniego), Cały ten Świat (tzw. reszta świata), Kids (dla najmłodszych) i Music video (teledysków).

Oprócz tego pokażemy blisko 200 krótkich filmów w starannie przygotowanych programach dodatkowych, stworzonych we współpracy z festiwalami i kuratorami. Pierwszego dnia zaprezentujemy m.in. naszą autorską, zwariowaną selekcję Midnight shorts, z filmami od klasy A do klasy Z, bo chcemy dowieść, że tzw. kino kultowe nadal powstaje i jego historia nie skończyła się w latach 80. w USA.

A czy jest w tym roku coś wyjątkowego, co odróżnia tę edycję od poprzednich?

Wyjątkowe jest chyba to, że program jest jeszcze bardziej obszerny. Przyjedzie do nas kilkudziesięciu gości z zagranicy, których nie jest łatwo namówić na wyjazd do miasta, w którym nie ma lotniska. Na otwarcie festiwalu legendarny islandzki zespół Múm zagra na żywo do niemego filmu Menschen am Sonntag (Ludzie w niedzielę – przyp. red.), do Białegostoku przyjedzie też inna muzyczna legenda, czyli The Freestylers ze swoim DJ setem oraz nowe objawienie rosyjskiej sceny – zespół Little Big, nazywany wschodnią odpowiedzią na Die Antwoord. Pokażemy filmy o tematyce rowerowej na niedawno otwartym stadionie miejskim, z kolei w Pałacu Branickich białostoczanie zobaczą najciekawsze filmy z Bałkanów. Tradycyjnie już organizujemy też śniadania filmowe, łączące pyszne jedzenie i filmy – w tym roku ze Szkocji, Bawarii i Wenezueli.

Rozumiem, że jesteście zadowoleni z rozwoju festiwalu.

Pewnie, że jesteśmy zadowoleni. Magicznym dla nas wydarzeniem była impreza, która kilka tygodni temu zapowiadała festiwal – odbyła się w klubie FAMA, w którym 10 lat temu zaczynaliśmy pierwsze pokazy, na które przychodziła garstka osób. Obecnie festiwal wypełnia pewną niszę, a my – krok po kroku – budujemy swoje miejsce nie tylko na kulturalnej mapie Polski, ale także na mapie europejskich festiwali filmów krótkometrażowych. Chcemy być coraz więksi, ale w pewnych granicach – nie możemy stracić energii, naturalności i luzu, który mamy teraz. Nie chcemy, żeby nasi goście przyjeżdżali na festiwal, który nie ma duszy.

rozmawiał: Marcin Sarna

Festiwal ŻUBROFFKA odbędzie się w dniach 2-6 grudnia w Białymstoku, wybrane zestawy pokazane zostaną również w Supraślu, Narewce, Kleszczelach, Narwi, Suwałkach, Sokółce, Białowieży, Łomży i Augustowie. Organizatorem jest Białostocki Ośrodek Kultury – DKF GAG. Więcej informacji na facebookowej stronie wydarzenia oraz oficjalnej stronie festiwalu. Tam też można znaleźć szczegółowy harmonogram imprezy.

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony. Napisany przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.