bonsai
fot. www.unsplash.com

Sosna bardzo dobrze nadaje się do prowadzenia w stylu bonsai, ale wymaga cierpliwości i właściwego rozłożenia prac w czasie. Niektóre zabiegi wykonuje się tylko raz w roku, inne dopiero wtedy, gdy drzewko jest zdrowe i dobrze ukorzenione. Najważniejsze jest stopniowe kształtowanie pnia i gałęzi, kontrolowanie wzrostu nowych pędów oraz zapewnienie roślinie dużej ilości światła.

Czy sosna może rosnąć w doniczce?

Uprawa tego drzewa w pojemniku jest jak najbardziej możliwa, pod warunkiem że korzenie mają dostęp do powietrza, wody i odpowiedniego podłoża. Sosny nie lubią długo utrzymującego się nadmiaru wilgoci, dlatego doniczka powinna mieć otwory odpływowe, a ziemia nie może być ciężka i stale mokra.

Dobrze sprawdza się przepuszczalne podłoże z dużym udziałem materiałów mineralnych. W uprawie bonsai stosuje się między innymi akadama, pumeks, lawę wulkaniczną oraz inne składniki zapewniające dobrą przepuszczalność. W przypadku młodych drzewek uprawianych jeszcze przed właściwym formowaniem można zastosować nieco bardziej pojemne naczynie, dzięki któremu roślina szybciej rozbuduje system korzeniowy i pień.

Sosna trzymana w doniczce powinna przebywać na zewnątrz. Nie jest typową rośliną pokojową i potrzebuje naturalnych zmian temperatury oraz okresu zimowego spoczynku. Przeniesienie jej na stałe do ogrzewanego mieszkania może prowadzić do osłabienia, utraty igieł, a nawet zamierania rośliny.

Zimą trzeba przede wszystkim zabezpieczyć bryłę korzeniową przed silnym przemarzaniem. Drzewo rosnące w gruncie ma korzenie chronione przez warstwę ziemi, natomiast w niewielkiej doniczce są one znacznie bardziej narażone na mróz. Pojemnik można osłonić, zagłębić w ziemi lub ustawić w miejscu osłoniętym od silnego wiatru.

Czy z sosny można zrobić bonsai?

Ten rodzaj drzewa należy do najbardziej tradycyjnych roślin wykorzystywanych w tej sztuce. Charakterystyczna kora, igły, naturalnie nieregularne konary i możliwość uzyskania mocno wyglądającego pnia sprawiają, że nawet stosunkowo niewielkie drzewo może z czasem nabrać wyglądu starej sosny rosnącej w górach.

Do prowadzenia nadają się między innymi sosna zwyczajna, sosna czarna czy sosna górska. Poszczególne gatunki różnią się siłą wzrostu, długością igieł oraz reakcją na cięcie, dlatego sposób pielęgnacji trzeba dostosować do konkretnej rośliny.

Najłatwiej rozpocząć od zdrowego młodego egzemplarza ze szkółki lub rośliny przygotowanej specjalnie do dalszego prowadzenia. Dobry materiał powinien mieć zdrowe igły, silne korzenie i pień pozwalający na nadanie mu interesującego kształtu.

Nie należy próbować wykonywać wszystkich zabiegów jednocześnie. Mocne skrócenie korzeni, przesadzenie, usunięcie wielu gałęzi i intensywne wyginanie pnia podczas jednego dnia może być dla drzewa zbyt dużym obciążeniem. W przypadku sosen cały proces często rozkłada się na kilka sezonów.

Jak formować sosnę na bonsai?

Pierwszym etapem powinna być dokładna ocena drzewa. Warto obejrzeć pień z każdej strony i wybrać jego najbardziej interesujący front. Następnie można zastanowić się, które gałęzie pozostaną jako element docelowej korony, a które z czasem zostaną usunięte.

Pień i konary można kształtować za pomocą drutu aluminiowego lub miedzianego przeznaczonego do bonsai. Drut owija się wokół pnia lub gałęzi pod kątem około 45 stopni, a następnie bardzo powoli nadaje im pożądany kierunek. Nie należy wyginać gałęzi gwałtownie, ponieważ sosna może pęknąć, szczególnie w miejscu rozwidlenia.

Przy grubszych konarach czasami stosuje się dodatkowe zabezpieczenie przed drutowaniem. Pozwala ono zmniejszyć ryzyko uszkodzenia kory i drewna podczas silniejszego wyginania. Początkujący powinni jednak zaczynać od młodych, elastycznych pędów, które znacznie łatwiej ustawić.

Drut trzeba regularnie kontrolować. W okresie intensywnego wzrostu gałąź może szybko zwiększać swoją średnicę, przez co metal zaczyna wrastać w korę. Powstałe ślady mogą utrzymywać się przez wiele lat, dlatego drut należy zdjąć, zanim zacznie wyraźnie nacinać powierzchnię pędu.

Jak przycinać sosnę przeznaczoną na bonsai?

Cięcie nie polega na przypadkowym skracaniu wszystkich gałęzi. Najpierw usuwa się przede wszystkim pędy, które wyraźnie zaburzają planowaną budowę drzewa, na przykład rosną pionowo w dół, krzyżują się albo wyrastają w bardzo niekorzystnym miejscu.

Sosny reagują na cięcie inaczej niż wiele drzew liściastych. Nie należy zakładać, że po skróceniu starej gałęzi pozbawionej igieł roślina zawsze wypuści nowe pędy z pozostawionego fragmentu. Dlatego przed wykonaniem mocnego cięcia trzeba sprawdzić, czy na części gałęzi, która pozostanie, znajdują się zdrowe igły i pąki.

Większe gałęzie najlepiej usuwać etapami. Czasami warto pozostawić część pędu jeszcze przez jeden sezon, aby drzewo mogło spokojniej zareagować na zmianę. Bardzo silne cięcie wykonywane jednocześnie z poważnym przesadzaniem może nadmiernie osłabić sosnę.

Przy planowaniu korony zwykle dąży się do wyraźnego rozdzielenia poszczególnych partii gałęzi. Dolne konary są zazwyczaj mocniejsze, natomiast bliżej wierzchołka stają się stopniowo krótsze i delikatniejsze. Dzięki temu niewielka roślina zaczyna przypominać stare drzewo o naturalnych proporcjach.

Co zrobić ze świecami sosny?

Wiosną na końcach pędów pojawiają się wydłużone przyrosty nazywane świecami. Z czasem rozwijają się z nich nowe igły i gałązki. Kontrolowanie ich wzrostu jest jednym z ważniejszych elementów prowadzenia sosny.

Jeżeli pozostawi się wszystkie przyrosty bez ingerencji, silne gałęzie mogą szybko się wydłużać, a korona stanie się luźna i mało zwarta. W zależności od gatunku i sposobu prowadzenia można ograniczać długość świec, usuwać część z nich albo pozostawiać słabsze pędy w miejscach, które wymagają wzmocnienia.

Nie powinno się stosować jednej metody do każdej sosny. Inaczej postępuje się z gatunkami rozwijającymi jeden główny przyrost w sezonie, a inaczej z tymi, które mogą reagować na odpowiednio wykonany zabieg kolejnym wzrostem. Początkujący powinien najpierw ustalić gatunek drzewa, a dopiero później planować pracę ze świecami.

Ważne jest również zachowanie równowagi pomiędzy poszczególnymi częściami drzewa. Wierzchołek sosny często rośnie silniej od dolnych gałęzi. Jeżeli nie będzie kontrolowany, z czasem może zdominować całą koronę.

Czy trzeba usuwać igły sosny?

Część starszych igieł można usuwać, ale zabieg powinien mieć konkretny cel. Przerzedzenie bardzo gęstych fragmentów poprawia dostęp światła i powietrza do wnętrza korony oraz może ułatwiać rozwój pąków bliżej pnia.

Nie wolno jednak pozbawiać rośliny zbyt dużej liczby zdrowych igieł tylko po to, aby wyglądała bardziej delikatnie. Igły odpowiadają za fotosyntezę, a ich masowe usunięcie ogranicza możliwości wzrostu drzewa.

Szczególnie ostrożnie trzeba postępować z młodym, słabym lub świeżo przesadzonym egzemplarzem. Takiej roślinie lepiej pozwolić najpierw odzyskać siły. Intensywne przerzedzanie ma większy sens w przypadku zdrowego drzewa, które jest już dobrze zakorzenione.

Naturalne żółknięcie najstarszych igieł nie zawsze oznacza chorobę. Sosny okresowo zrzucają starsze igły, zwłaszcza znajdujące się w głębi korony. Niepokój powinno wzbudzić masowe brązowienie młodych przyrostów, nagłe więdnięcie lub zmiany obejmujące całe drzewko.

Jak przesadzać sosnę bonsai?

Zmiana podłoża jest potrzebna przede wszystkim wtedy, gdy korzenie wypełniają znaczną część pojemnika, odpływ wody staje się utrudniony albo ziemia traci odpowiednią strukturę. Młode drzewa przesadza się zazwyczaj częściej niż starsze egzemplarze.

Podczas zabiegu można skrócić część korzeni, ale nie powinno się usuwać ich zbyt dużo za jednym razem. Sosny współpracują z grzybami mikoryzowymi, dlatego całkowite wypłukanie systemu korzeniowego i pozbawienie go całego starego podłoża nie jest dobrym pomysłem.

Nowy pojemnik powinien mieć dobre otwory odpływowe. Drzewko można dodatkowo ustabilizować drutem przeprowadzonym przez otwory w doniczce, ponieważ świeżo skrócone korzenie nie zawsze są w stanie samodzielnie utrzymać roślinę w odpowiednim położeniu.

Po przesadzeniu sosnę trzeba chronić przed dodatkowymi obciążeniami. Nie jest to dobry moment na wykonywanie równocześnie bardzo mocnego cięcia i drastycznego wyginania grubych konarów.

Jak podlewać sosnę bonsai?

Niewielka ilość podłoża w płaskiej doniczce może wysychać znacznie szybciej niż ziemia w ogrodzie. Z tego powodu roślinę trzeba regularnie kontrolować, szczególnie podczas ciepłych i wietrznych dni.

Nie należy jednak podlewać według sztywnego schematu, na przykład codziennie rano niezależnie od warunków. Najpierw trzeba sprawdzić wilgotność podłoża. Jeżeli zaczyna ono wyraźnie przesychać, roślinę podlewa się obficie, tak aby woda wypłynęła przez otwory w dnie doniczki.

Stałe zalewanie korzeni jest równie niebezpieczne jak przesuszenie. Długotrwały brak tlenu w podłożu może prowadzić do pogorszenia kondycji systemu korzeniowego i zwiększyć ryzyko problemów zdrowotnych.

Latem częstotliwość podlewania może znacznie wzrosnąć, natomiast zimą zapotrzebowanie na wodę spada. Nawet w okresie spoczynku bryła korzeniowa nie powinna jednak całkowicie wyschnąć.

Gdzie ustawić sosnę prowadzoną jako bonsai?

Najlepszym miejscem jest stanowisko zewnętrzne zapewniające dużą ilość światła. Dostęp do słońca sprzyja zwartemu wzrostowi i prawidłowemu rozwojowi igieł.

Drzewko trzymane przez cały rok w salonie będzie stopniowo słabło. Nawet bardzo jasne okno nie zapewnia takich warunków jak stanowisko na zewnątrz, a dodatkowym problemem jest brak naturalnego zimowego spoczynku.

W upalne dni trzeba obserwować przede wszystkim wilgotność podłoża. Mała doniczka stojąca w pełnym słońcu może nagrzewać się bardzo szybko, dlatego konieczne jest pilnowanie, aby korzenie nie zostały całkowicie przesuszone.

Jak samemu zrobić bonsai?

Najprościej kupić młodą, zdrową sosnę o interesującym pniu i rozpocząć od jej obserwacji. Nie trzeba od razu przenosić jej do bardzo płaskiej doniczki. Przez pierwsze lata większy pojemnik może wręcz pomóc w szybszym pogrubieniu pnia.

Najpierw warto wybrać przewidywany front drzewa oraz ustalić, które gałęzie będą potrzebne w przyszłej koronie. Następnie można delikatnie nadać pniowi i najważniejszym konarom kierunek za pomocą drutu. Zbędne pędy usuwa się stopniowo, pamiętając, że każda większa ingerencja osłabia roślinę.

W kolejnych sezonach trzeba kontrolować nowe przyrosty, skracać lub usuwać wybrane pędy oraz stopniowo zagęszczać koronę. W miarę rozwoju drzewa można także coraz dokładniej ustawiać drobniejsze gałęzie i poprawiać proporcje pomiędzy dolną częścią korony a wierzchołkiem.

Nie warto dążyć do uzyskania gotowego drzewka w jeden sezon. Sosna może potrzebować kilku, a nawet kilkunastu lat, aby pień nabrał odpowiedniej grubości, gałęzie dojrzały, a korona stała się zwarta. Właśnie stopniowe prowadzenie sprawia, że z niewielkiej rośliny może powstać bonsai przypominające stare drzewo.

Kiedy najlepiej zacząć formowanie sosny?

Termin zależy od rodzaju wykonywanej pracy. Niektóre zabiegi związane z cięciem i drutowaniem można wykonywać poza okresem najbardziej intensywnego wzrostu, natomiast pracę z wiosennymi przyrostami przeprowadza się wtedy, gdy pojawiają się świece.

Nie należy wykonywać mocnego formowania tylko dlatego, że nadszedł określony miesiąc. Stan konkretnej rośliny jest ważniejszy niż kalendarz. Osłabiona sosna, drzewo po chorobie albo egzemplarz mający problemy z korzeniami powinien najpierw odzyskać dobrą kondycję.

Przy początkującym drzewku rozsądnie jest rozłożyć najważniejsze prace na kilka lat. W jednym sezonie można skupić się na układzie pnia i podstawowych konarów, a w następnych stopniowo budować drobniejsze rozgałęzienia i zagęszczać koronę.

Nie spiesz się z przenoszeniem sosny do małej doniczki

Jednym z poważniejszych problemów jest próba przyspieszenia całego procesu przez wykonywanie zbyt wielu zabiegów jednocześnie. Mocne przycięcie korzeni, usunięcie połowy korony i intensywne drutowanie podczas jednej sesji mogą doprowadzić do znacznego osłabienia drzewa.

Drugim błędem jest zbyt późne zdejmowanie drutu. Sosna podczas wzrostu stopniowo zwiększa średnicę gałęzi i pnia, a pozostawiony zbyt długo metal zaczyna pozostawiać głębokie ślady na korze. Roślinę po drutowaniu trzeba więc regularnie kontrolować.

Problemy powoduje również nadmierne podlewanie. Bonsai nie oznacza, że roślina powinna mieć stale mokrą ziemię. Sosna potrzebuje przepuszczalnego podłoża i dostępu powietrza do korzeni, dlatego podlewanie powinno wynikać z aktualnej wilgotności ziemi.

Najwięcej cierpliwości wymaga pogrubianie pnia. Jeśli młoda sosna zostanie bardzo wcześnie umieszczona w niewielkiej płaskiej doniczce i stale będzie mocno przycinana, jej rozwój znacząco zwolni. Dlatego drzewka znajdujące się na początku drogi często pozostawia się przez pewien czas w większych pojemnikach, a dopiero później stopniowo przechodzi do właściwego prowadzenia bonsai.

Źródło: www.5kilokultury.pl