Kicz niekontrolowany

Istnieją filmy, które pokazują, że o tym, co bolesne, mówić można bez zbędnego patosu, ckliwości i nachalnych prób edukowania młodszych pokoleń. Niestety Ostatni akt nie należy do tej grupy.

 

Reżyserka Ostatniego aktu“ mierzy się z bolesną historią Kambodży i uzyskuje następujący efekt: patos wylewa się z ekranu, ckliwość narasta od początku filmu, by wreszcie osiągnąć swoje apogeum w finałowej scenie, a edukowanie widza przybiera absurdalne formy.

Pamiętacie tę magię kina, jakiej doświadczał mały Salvatore, bohater Cinema Paradiso“? Podobny zachwyt widać przez chwilę u Sophoun, głównej bohaterki Ostatniego aktu“. Gdy przypadkowo wchodzi do opuszczonego, już nadgryzionego zębem czasu kina, jej oczom ukazuje się scena filmu z udziałem jej matki. Sekret, który przez tyle lat ukrywała rodzicielka, fascynuje ją i jednocześnie mobilizuje do działania. Ostatnia rolka filmu zaginęła, więc upartej dziewczynie nie pozostanie nic innego niż skrzyknąć ekipę filmową, złożoną z Vichei (tajemniczego właściciela kina), chłopaka Sophun i znajomego nauczyciela.

ostatni akt 1

W Ostatnim akcie“ każdy coś ukrywa – dziewczyna pracuje nad filmem w sekrecie przed rodzicami, z kolei jej matka, ojciec i właściciel kina uwikłani są w równie tajemnicze, co dramatyczne wydarzenia mające miejsce, gdy kraj terroryzowany był przez reżim Czerwonych Khmerów. Rola poszczególnych postaci w zajściach sprzed lat klaruje się zawsze w towarzystwie rzewnej muzyki, wielkich słów i teatralnych gestów. Równie łopatologicznie co emocje podane są tu widzowi fakty związane z nie tak dawną, brutalną historią Kambodży.

Na końcu Ostatniego aktu pojawiają się zdjęcia ludzi związanych z przemysłem filmowym, na których Czerwoni Khmerowie wydali wyrok śmierci. Chociaż obraz Sotho Kulikar można uznać za próbę rozliczenia się z tematami do tej pory pomijanymi i formę złożenia hołdu ofiarom reżimu, to efekt końcowy trudno zaliczyć do udanych. Szkoda, że potencjał, który leżał w autotematyczności filmu i w samej historii, został tak spektakularnie zgnieciony przez melodramatyzm najgorszego sortu.

Monika Boguska

Ostatni akt

reżyseria: Sotho Kulikar

premiera: 26 października 2014 (świat)

produkcja: Kambodża

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony. Napisany przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *