Kosmetyki przeciwzmarszczkowe coraz częściej są reklamowane jako alternatywa dla zabiegów medycyny estetycznej. Na opakowaniach pojawiają się określenia takie jak botox-like, efekt botoksu czy wygładzenie zmarszczek mimicznych. Nie oznacza to jednak, że krem może działać identycznie jak toksyna botulinowa podawana w gabinecie. Dobrze dobrana pielęgnacja potrafi natomiast poprawić nawilżenie skóry, zmniejszyć widoczność drobnych linii i sprawić, że twarz wygląda na bardziej wypoczętą.
Czy krem może naprawdę działać jak botoks?
Botoks to potoczna nazwa zabiegów wykorzystujących toksynę botulinową typu A. Preparat jest podawany za pomocą iniekcji w określone mięśnie twarzy i ogranicza przekazywanie sygnałów prowadzących do ich skurczu. Sprawia to, że zmarszczki mimiczne, na przykład na czole lub między brwiami, stają się mniej widoczne.
Krem działa zupełnie inaczej – składniki kosmetyczne są nakładane na powierzchnię skóry i nie mogą w taki sam sposób blokować pracy mięśni. Określenie krem jak botoks należy więc traktować jako skrót marketingowy opisujący kosmetyk przeznaczony do wygładzania skóry i zmniejszania widoczności zmarszczek. Efekt może być zauważalny, szczególnie gdy skóra była wcześniej przesuszona, ale nie będzie odpowiadał rezultatowi uzyskanemu po podaniu toksyny botulinowej.
Peptydy są najczęściej wykorzystywane w kosmetykach typu botox-like
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych składników kosmetyków tego typu jest acetyl hexapeptide-8, znany również jako Argireline. To syntetyczny peptyd stosowany przede wszystkim w preparatach przeznaczonych do pielęgnacji okolicy czoła, oczu i bruzd mimicznych. Producenci wykorzystują go ze względu na potencjalny wpływ na mechanizmy związane z powstawaniem zmarszczek mimicznych. Nie należy jednak utożsamiać tego działania z toksyną botulinową. Peptyd stosowany miejscowo nie działa tak głęboko i intensywnie jak preparat podawany do mięśnia.
W kosmetykach przeciwstarzeniowych można spotkać także inne peptydy, między innymi palmitoyl tripeptide-1, palmitoyl tetrapeptide-7 czy copper tripeptide-1. Ich zadaniem jest wspieranie kondycji skóry, jej elastyczności oraz procesów związanych z produkcją składników macierzy zewnątrzkomórkowej.
Retinol może zrobić więcej niż chwilowe wygładzenie
Jeżeli głównym problemem są drobne zmarszczki i nierówna struktura skóry, warto zwrócić uwagę na retinoidy stosowane w kosmetykach, szczególnie retinol i retinal. Retinoidy są jednymi z najlepiej przebadanych składników pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Regularne stosowanie może wspierać odnowę naskórka, poprawiać strukturę skóry i zmniejszać widoczność drobnych zmarszczek. Rezultaty nie pojawiają się jednak po jednej aplikacji – zwykle wymagają systematycznej pielęgnacji prowadzonej przez wiele tygodni lub miesięcy.
Retinol może początkowo powodować przesuszenie, zaczerwienienie lub łuszczenie. Z tego powodu najlepiej wprowadzać go stopniowo, zaczynając na przykład od dwóch aplikacji tygodniowo. W czasie kuracji szczególnie ważne jest codzienne stosowanie ochrony przeciwsłonecznej.
Kwas hialuronowy daje szybki efekt wygładzenia
Nie wszystkie zmarszczki widoczne na twarzy wynikają wyłącznie z procesów starzenia. Część drobnych linii staje się bardziej widoczna, gdy skóra jest odwodniona – w takiej sytuacji dobry kosmetyk nawilżający może szybko poprawić jej wygląd.
Kwas hialuronowy działa jako humektant, czyli substancja pomagająca wiązać wodę. Stosowany w serum lub kremach zwiększa poziom nawilżenia warstwy rogowej naskórka, przez co powierzchnia skóry może wyglądać na gładszą i bardziej napiętą. Podobną rolę pełnią gliceryna, betaina, mocznik w niewielkich stężeniach oraz składniki naturalnego czynnika nawilżającego. Nie usuwają zmarszczek, ale dobrze nawodniona skóra odbija światło bardziej równomiernie, a drobne linie są mniej zauważalne.
Ceramidy pomagają odbudować barierę skóry
W pielęgnacji przeciwzmarszczkowej łatwo skoncentrować się wyłącznie na aktywnych składnikach, zapominając o barierze hydrolipidowej. Tymczasem skóra sucha, podrażniona i pozbawiona odpowiedniej ilości lipidów zwykle wygląda na starszą. Ceramidy, cholesterol i kwasy tłuszczowe są naturalnymi elementami warstwy ochronnej skóry. Kosmetyki zawierające takie składniki mogą ograniczać utratę wody i poprawiać komfort skóry, szczególnie podczas stosowania retinolu lub kwasów.
Dobry krem przeciwstarzeniowy nie musi więc zawierać kilkunastu egzotycznych ekstraktów. Często skuteczniejsza będzie dobrze skomponowana formuła łącząca składniki aktywne z substancjami wspierającymi barierę naskórka.
Niacynamid również warto mieć w składzie
Niacynamid, czyli forma witaminy B3, jest składnikiem stosowanym w kosmetykach do różnych typów skóry. Może wspierać barierę naskórkową, zmniejszać utratę wody oraz poprawiać ogólny wygląd skóry. W preparatach przeciwstarzeniowych często łączy się go z peptydami, ceramidami, kwasem hialuronowym lub retinoidami. Takie połączenie pozwala działać jednocześnie na nawilżenie, strukturę skóry i oznaki starzenia. Nie oznacza to jednak, że wyższe stężenie zawsze będzie lepsze. Przy skórze wrażliwej mocno skoncentrowane kosmetyki mogą powodować pieczenie lub zaczerwienienie.
Na co zwrócić uwagę, wybierając krem dający efekt botoksu?
Najlepiej najpierw określić, czego oczekujemy od kosmetyku. Jeżeli problemem są drobne linie wynikające z odwodnienia, większe znaczenie będzie miało intensywne nawilżanie. Przy wyraźniejszych oznakach fotostarzenia można rozważyć wprowadzenie retinolu lub retinalu. Osoby zainteresowane kosmetykami botox-like mogą natomiast zwrócić uwagę na obecność peptydów.
Warto czytać skład INCI zamiast kierować się wyłącznie hasłami umieszczonymi z przodu opakowania. Sama informacja efekt botoksu nie mówi jeszcze, jakie składniki odpowiadają za działanie preparatu ani w jakim stężeniu zostały zastosowane. Znaczenie ma również opakowanie – składniki wrażliwe na działanie światła i powietrza lepiej przechowywać w szczelnych opakowaniach ograniczających ich kontakt z otoczeniem.
Krem nie zastąpi ochrony przeciwsłonecznej
Promieniowanie UVA jest jednym z głównych czynników przyspieszających starzenie skóry. Dociera do głębszych warstw skóry i przyczynia się między innymi do degradacji kolagenu oraz elastyny. Z tego powodu nawet bardzo dobry kosmetyk przeciwzmarszczkowy nie będzie wykorzystywał swojego potencjału, jeśli skóra przez cały rok pozostaje bez ochrony przeciwsłonecznej. Krem z szerokopasmowym filtrem SPF 30 lub SPF 50 jest jednym z najważniejszych elementów profilaktyki fotostarzenia.
Duże znaczenie ma również rutyna. Rano wystarczy delikatne oczyszczanie, produkt nawilżający i filtr przeciwsłoneczny. Z kolei wieczorem można zastosować kosmetyk z peptydami lub retinoidem, a następnie krem wspierający barierę skóry.
Kiedy kosmetyk nie wystarczy?
Największą różnicę pomiędzy kosmetykiem, a zabiegiem widać przy głębokich zmarszczkach mimicznych. Linie na czole, kurze łapki czy zmarszczka między brwiami powstają między innymi wskutek wielokrotnych skurczów mięśni twarzy. Krem aplikowany na naskórek nie jest w stanie wyłączyć pracy tych mięśni w sposób porównywalny z toksyną botulinową. Kosmetyki mogą jednak sprawić, że skóra będzie lepiej nawilżona, bardziej sprężysta i gładsza. Przy regularnym stosowaniu odpowiednich składników różnica może być zauważalna, szczególnie w przypadku drobnych linii i pierwszych oznak starzenia.
Największe znaczenie ma konsekwencja – peptydy, retinoidy, ceramidy, niacynamid i składniki nawilżające nie działają jak jednorazowy zabieg, ale dobrze dobrana pielęgnacja stosowana przez kilka miesięcy może wyraźnie poprawić wygląd skóry bez konieczności sięgania po rozwiązania gabinetowe.
Źródło: www.5kilokultury.pl








