Uchwycić piękno

Zaczęło się od pomysłu, żeby przedstawić metody pracowników supermarketu na zabicie czasu w trakcie nocnej zmiany. Sean Ellis zrealizował go w formie nominowanego do Oscara krótkometrażowego obrazu Cashback. Dwa lata później powstał film w pełnym wymiarze czasowym, który potwierdził, że Ellis w naprawdę interesujący sposób potrafi patrzeć na rzeczywistość. Oba dzieła wykorzystują te same mechanizmy budowania świata przedstawionego i dzięki nim sprawiają, że zostają w głowie widzów na trochę dłużej.

Fabularnie Cashback wygląda jak kolejna komedia romantyczna, na którą zdecydowanie nie warto poświęcać uwagi. Ben Willis, student malarstwa, rozstaje się ze swoją pierwszą i jedyną jak dotąd dziewczyną po dwuletnim związku. Kiepsko znosząc rozstanie, wpada w depresję, czego widoczną oznaką jest bezsenność. Po udręczaniu się co noc wspomnieniami i przeczytaniu wszystkich książek w domu, Ben uświadamia sobie, że może przehandlować swój czas. Zatrudnia się na nocną zmianę w supermarkecie. Tam poznaje Sharon. Ktoś mógłby powiedzieć, że to kolejna historia do obejrzenia w trakcie babskiego wieczoru, a Cashback to po prostu banalna fabuła opowiedziana w nietuzinkowy i ujmujący sposób.

Paradoksalnie to bardzo dobrze, że Cashback został wydłużony do stereotypowej komedii romantycznej. To sprawia, że główny bohater ze swoją wrażliwością i sposobem postrzegania kobiet jeszcze bardziej nie pasuje do świata, w którym się porusza. Kontrasty pojawiające się na starciu tych dwóch rzeczywistości stanowią podstawę humoru i są największą siłą filmu. Ben kompletnie nie pasuje do swojej pracy, w której spotyka co wieczór Matta i Barry’ego oraz ich obleśne poczucie humoru. Ich szef, Jenkins, w sposób typowy dla jego funkcji nadużywa władzy i jest absolutnie przekonany o ważności swojej pozycji. Do Willisowego świata nie do końca pasuje nawet jego najlepszy przyjaciel, zajmujący się przede wszystkim szukaniem dziewczyn chętnych na szybki numerek. Przy tym wszystkim wrażliwość Bena i jego umiejętność dostrzegania kobiecego piękna jako sztuki wydaje się czymś zupełnie z innej planety. Jedynym łącznikiem jest pracująca na kasie Sharon Pintey, która, chociaż zajmuje się absolutnie przyziemną pracą, potrafi zrozumieć Bena i w jakiś sposób go podziwia. Bohater bardzo szybko zauważa jej wrażliwość i z czasem też piękno, które widzom może wydać się bardzo przeciętne.

Jego sposobem na radzenie sobie z długą nocną zmianą jest wyobrażenie sobie, że czas stanął, a on porusza się w tym zamrożonym świecie. Jednym z najpiękniejszych momentów w filmie jest scena, w której Ben zatrzymuje upływ sekund po raz pierwszy – w alejce supermarketu pełnej kobiet. Przechadza się pośród nich i każdą z nich rozbiera po to, aby je narysować lub aby po prostu opisać ich piękno. Opowiada o nich z właściwą sobie wrażliwością i wnikliwością, wyrażając szacunek i niestłumiony zachwyt kobiecą urodą. Z czasem okazuje się, że zatrzymanie czasu pojawia się w innych momentach życia Bena. Ten pomysł i sposób narracji sprawiają, że grzechem jest patrzeć na Cashback jako typową komedię romantyczną. Widzom spodoba się nawet z pozoru sztampowa scena, w której Sharon zauważa pocałunek Bena i jego byłej. Mimo że znamy takie historie z filmów zbyt dobrze, oryginalne podejście sprawia, że angażujemy się w nią po raz kolejny.

Film, jak przystało na porządne brytyjskie produkcje, nie zawodzi też w warstwie komediowej, której przewodzi postać głupkowatego szefa supermarketu. Widza nie bawią najbardziej obsceniczne żarty Matta i Barry’ego, ale absurdy nagminnie pojawiające się dzięki staraniom Jenkinsa. Ich apogeum przypada na przezabawną scenę meczu piłkarskiego z konkurencyjnym supermarketem. Cashback doprawiony jest solidnymi zdjęciami i świetną muzyką Guya Farleya, a zarówno Sean Biggerstaff, jak i Emillia Fox są wprost idealni do swoich ról.

Trzeba o tym filmie wiedzieć, że nie jest trudny do zrozumienia, co boleśnie odczujemy w zakończeniu historii. Humor sprawi jednak, że zdecydowani na jego obejrzenie nie poczują, jakby marnowali czas. Oryginalny sposób narracji i urok głównych bohaterów zatrą niekorzystne fabularne wrażenie i będą powodem, dla którego do filmu będzie chciało się wracać, żeby wyłapać wszystkie smaczki.

Marta Kubacka

Cashback

reżyseria: Sean Ellis

premiera: 18 maja 2006 (świat)

produkcja: Wielka Brytania

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony. Napisany przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.